Fermy hodowlane - szansa czy zagrożenie?

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
21-10-2016,20:55 Aktualizacja: 21-10-2016,21:45
A A A

Budowa dużych kurników czy chlewni często wiąże się ze społecznymi protestami. A liczba wniosków o uzgodnienia środowiskowe przy tego typu inwestycjach rośnie. Tak jest m.in. na Pomorzu, a tam budowa ferm pozostaje w dodatku w sprzeczności z turystyką, na którą stawiają władze regionu.

Rozmawiano o tym niedawno w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego w Gdańsku, gdzie odbyła się konferencja "Przemysłowe fermy na Pomorzu a ochrona środowiska". Zorganizowała ją gdańska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

blokada drogi, droga krajowa 7, dk7, mława, mazowsze

Nie chcą kurzej fermy. Będą blokować krajową "7"

Utrudnień w ruchu mogą spodziewać się w piątek po południu kierowcy na DK nr 7 w okolicach Mławy (woj. mazowieckie). W godz. 14-17 w dwóch miejscach mieszkańcy protestować będą przeciwko rozbudowie miejscowej fermy drobiu. Policja wyznaczyła...
"Konferencję zaplanowano w związku ze zjawiskiem wzrastającej liczby wniosków zgłaszanych do regionalnej dyrekcji, dotyczących planowanych na terenie województwa instalacji intensywnego chowu i hodowli zwierząt gospodarskich, głównie chlewni i kurników. Celem było przekazanie decydentom, tj. wójtom gmin wiejskich i miejsko-wiejskich (wydającym decyzje środowiskowe), szerokiej informacji na temat funkcjonowania takich ferm, które coraz częściej wywołują protesty społeczne" - podaje RDOŚ.

Wśród prawie 80 uczestników spotkania znaleźli się przedstawiciele samorządów gminnych, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii, Pomorskiej Izby Rolniczej, urzędu marszałkowskiego czy organizacji pozarządowych.

Danuta Makowska, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Gdańsku, prowadząc konferencję, przedstawiła jednocześnie zagrożenia dla ekosystemów wynikające z funkcjonowania wielkoprzemysłowych ferm hodowlanych.

przemysłowe fermy, trzoda chlewna, zwierzęta, obrońcy zwierząt

Duże fermy świń pod nieustannym ostrzałem

Duże fermy trzody chlewnej w Polsce niemal codziennie są pod ostrzałem urzędników, mniejszych producentów świń, ludzi nie związanych z rolnictwem oraz obrońców zwierząt. W Polsce funkcjonuje wiele mitów i...
Jak przypomniała, intensywny chów i hodowla zwierząt to przedsięwzięcia znacząco oddziałujące na środowisko, dla których należy uzyskać decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach. Zgodnie z rozporządzeniem z 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć znacząco oddziałujących na środowisko, podzielić je można na:

  • mogące potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko - chów lub hodowla w liczbie nie mniejszej niż 60 dużych jednostek przeliczeniowych inwentarza (DJP), to jest m.in. 428 tuczników, 171 macior, 15 000 kur ;
  •  mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko - chów lub hodowla w liczbie nie mniejszej niż 210 DJP, to jest m.in. 1500 tuczników, 600 macior, 52 500 kur.

Władze gminy i mieszkańcy nie chcą kurzej fermy

W Motańcu obok Kobylanki na Pomorzu Zachodnim ma powstać ferma dla ponad 200 tysięcy kur. Sprzeciwiają się temu władze gminy i mieszkańcy, którzy obawiają się, że fetor z hodowli będzie uprzykrzał im życie.   Jak informuje Polskie Radio...
W latach 2010-2011 i 2015-2016 wzrosła liczba wniosków dot. chowu i hodowli zwierząt (gł. fermy kurze i trzody chlewnej). W sumie w ciągu ostatniego sześciolecia w zakresie uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięć z zakresu chowu i hodowli zwierząt w RDOŚ w Gdańsku wydano 126 uzgodnień (73 dla ferm o obsadzie od 60 do 210 DJP i 53 dla ferm powyżej 210 DJP).

Tylko od stycznia 2016 r. gdańska dyrekcja uzgodniła 24 wnioski inwestycyjne dotyczące budowy takich ferm, a 20 dodatkowych wniosków zostało zaopiniowanych pod względem konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko. Podobna tendencja wzrostowa występuje także w sąsiednim województwie warmińsko-mazurskim.

Podczas konferencji mówiono także o wymogach dla prowadzenia ferm przemysłowych (instalacji wymagającej uzyskania pozwolenia zintegrowanego). To m.in: przechowywanie gnojowicy i gnojówki wyłącznie w szczelnych, zamkniętych zbiornikach (o pojemności co najmniej dla 4-miesięcznej produkcji tego nawozu) oraz przechowywanie nawozów naturalnych, innych niż gnojówka i gnojowica (np. obornika) na płytach nieprzepuszczalnych zabezpieczonych przed przedostawaniem się do gruntu.

ptasia grypa, wysoko zjadliwa ptasia grypa podtypu H5N1, departament Dordogne, Akwitania

Ptasia grypa wciąż atakuje francuskie fermy

Tydzień po wykryciu ogniska wysoce zjadliwej ptasiej grypy podtypu H5N1 w przydomowym gospodarstwie drobiarskim w departamencie Dordogne, francuskie władze weterynaryjne potwierdziły wystąpienie kolejnych dwóch przypadków choroby....
Sporo uwagi poświęcono zagrożeniom i uciążliwościom związanym z chowem przemysłowym. To na przykład emisja do powietrza głównie: amoniaku, siarkowodoru, metanu i odorów (brakuje zatwierdzonych metod oceny uciążliwości odorowych), emisja hałasu związana z pracą wentylatorów (wentylacja mechaniczna chlewni i kurników) oraz ruchem pojazdów mechanicznych. Istnieje także zagrożenie mikrobiologiczne w przypadku niewłaściwego magazynowania, wylewania i utylizowania gnojowicy. Bo np. 30 tys. m sześc. gnojowicy (ok. 15 tys. tuczników), przy maksymalnej dawce azotu 170 kg/ha, wymaga powierzchni gruntów rolnych o wielkości 533 ha.

Do tego dochodzi spływ substancji biogennych (związków azotu i fosforu) z pól i miejsc ich magazynowania do wód powierzchniowych i podziemnych. Z kolei przeżyźnienie wód śródlądowych i morskich prowadzi do zakwitów glonów, zmniejszenia populacji cennych gatunków ryb, modyfikacji ekosystemów, utraty dennej fauny, zmniejszenia zawartości tlenu w wodzie.

NIK: fermy zwierząt w Polsce to bomba ekologiczna

Wielkoprzemysłowe fermy zwierząt są często bardzo uciążliwe dla osób mieszkających w ich sąsiedztwie i środowiska naturalnego - twierdzi w raporcie Najwyższa Izba Kontroli. Zdaniem NIK, nadzór nad fermami wielkoprzemysłowymi jest...
W dodatku już w 2008 r. Komisja Helsińska (HELCOM) uznała fermy wielkoprzemysłowe za punktowe źródła zanieczyszczeń Bałtyku.

Podczas konferencji wspominano także wyniki kontroli NIK jeśli chodzi o fermy i liczne wykryte nieprawidłowości. Niestety, egzekwowanie zaleceń pokontrolnych dotyczących takich obiektów jest często nieskuteczne.

Poza tym problemem jest unikanie pozwoleń zintegrowanych, czyli wymogów związanych z ochroną środowiska, przez dokonanie podziału instalacji. Wystarczy, że np. jedna duża działka zostaje podzielona na 3 mniejsze, a na każdej tworzy się fermę kurzą o obsadzie ok. 20 tys. stanowisk.

Oczywiście powstawanie ferm wiąże się najczęściej z protestami lokalnej społeczności, obawiającej się smrodu, skażenia wody pitnej, degradacji gruntów rolnych czy spadków wartości okolicznych nieruchomości. Ale też takie protesty - co podkreślano - nie mogą być przyczyną odmowy wydania decyzji środowiskowej.

Wizyta polskich hodowców na fermach w Danii

Polscy hodowcy oraz lekarze weterynarii wzięli udział w wyjeździe do Danii zorganizowanym przez firmę Konrad.  Uczestniczyli oni w targach Agromek oraz zwiedzili duńskie fermy bydła mlecznego....
Jako sposoby przeciwdziałania negatywnym skutkom tuczu przemysłowego wskazywano m.in. efektywną współpracę i koordynację działań pomiędzy Inspekcją Weterynaryjną i Inspekcją Ochrony Środowiska, zwiększenie udziału władz samorządowych w kontroli i egzekucji przepisów ustawy Prawo ochrony środowiska, budowę biogazowni rolniczych i wykorzystywanie gnojowicy jako surowca do produkcji biogazu czy też zapobieganie nadmiernemu rozwojowi przemysłowych ferm poprzez uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

"Tylko koordynacja i wspólne działania jednostek samorządowych i rządowych mogą skutecznie przyczynić się do zahamowania nadmiernego rozwoju przemysłowego chowu zwierząt gospodarskich. Jest to szczególnie ważne ze względu na to, że jednym z priorytetowych sektorów gospodarczych naszego województwa (zgodnie z dokumentami planistycznymi) jest turystyka. Pomorskie charakteryzuje się wieloma walorami przyrodniczo-krajobrazowymi. Ich różnorodność i unikatowość jest kluczowym elementem budującym atrakcyjność turystyczną regionu. Zrównoważonemu rozwojowi Pomorza sprzyja nie rolnictwo intensywne, przemysłowe lecz zintegrowane i ekologiczne, nastawione nie na ilość, ale na wysoką jakość produkowanej żywności" - brzmi podsumowanie konferencji.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj