Copy LinkXFacebookShare

Zaleganie herbicydów w glebie

Jesienią plantator musi podjąć decyzję, czy wykonać zabieg herbicydowy i pozbawić wschodzące oziminy konkurencji chwastów, czy lepiej chronić je dopiero wiosną, za pomocą oprysków trudniejszych i droższych.
Nie ulega wątpliwości, że rośliny uprawne pozbawione konkurencji chwastów wykształcają silny system korzeniowy i mają prawidłowo rozwiniętą część nadziemną, co pozwala im dobrze przetrwać okres spoczynku zimowego. Rośliny o słabej kondycji są bardziej narażone na działanie niskiej temperatury, zwłaszcza w warunkach bezśnieżnych zim. Zabiegi odchwaszczania dają więc oziminom większą, aczkolwiek niepełną gwarancję przezimowania.
Straty będą niewielkie
Zdecydowana większość plantatorów mimo wszystko wykonuje zabiegi jesienne, wychodząc z założenia, że wtedy ryzyko jest mniejsze. I słusznie. Przede wszystkim do wymarznięcia plantacji dochodzi rzadko. Jeżeli zaistnieje konieczność zaorania chronionej przed chwastami uprawy, to zastosowane herbicydy i tak spełniają swoją rolę, ponieważ niszczą wrażliwe gatunki chwastów i stanowisko pod kolejną uprawę jest pozbawione ich konkurencji. W takiej sytuacji konieczny będzie tylko zabieg korekcyjny, wymagający zastosowania herbicydów w ograniczonych dawkach. Straty poniesione na zakup preparatów nie będą więc tak znaczne.
Stosowanie herbicydów, które wykazują ujemny wpływ na rośliny następcze zostało ograniczone do minimum i obecnie zdecydowana większość preparatów pozwala na normalną rotację upraw. Biorąc pod uwagę wypadki losowe wymagające zaorania plantacji, nie tylko w wyniku wymarznięcia roślin, ale także w efekcie uszkodzenia przez choroby i szkodniki, dla każdej substancji czynnej opracowano program, dotyczący siewu roślin następczych.
Wystarczy płytka orka
Jeżeli dochodzi do przesiewów, rolnicy mają największy problem z przygotowaniem gleby. Z praktycznych względów nie zawsze konieczna jest orka głęboka, której się raczej unika z uwagi na czas i aspekt ekonomiczny. Często wystarcza płytki zabieg.
Jednak istnieje problem zalegania herbicydów, związany z szybkością przemieszczania się substancji czynnych w głąb gleby. Specjalistyczne badania wykazują, że podczas „normalnej” zimy wiele z nich przemieszcza się zaledwie na głębokość 4-5 cm. Jeżeli mrozy przychodzą wcześnie, to przemieszczanie się jest jeszcze wolniejsze. Przystępując wiosną do płytkiej uprawy i siewu nasiona rośliny uprawnej znajdują się zaledwie 2-3 cm nad skumulowaną substancją czynną. Często dochodzi do sytuacji, że po bardzo wyrównanych wschodach i prawidłowym początkowym rozwoju, po 2-3 tygodniach rośliny następcze zaczynają zamierać. Oznacza to, że system korzeniowy znalazł się w strefie jeszcze działającej substancji czynnej. Takiej sytuacji można uniknąć wykonując przed siewem głęboką orkę (nie spulchnianie), która spowoduje przemieszczenie „toksycznej warstwy” w głąb. Wraz z upływem czasu substancja czynna ulegnie biologicznemu rozkładowi, a ewentualne jej pozostałości nie będą już fitotoksyczne.


inż. Adam Paradowski
Zakład Herbologii i Techniki Ochrony Roślin
IOR-PIB w Poznaniu

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Ocena użytkowości mlecznej, produkcja mleka, wydajność krów, mleczarstwo, hodowla bydła, rynek mleka, PFHBiPM
Hodowla

Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski