Szef IOR-PIB o glifosacie i potrzebie... zwiększenia chemizacji

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
15-06-2021,12:00 Aktualizacja: 15-06-2021,12:13
A A A

W Polsce należałoby, w niektórych uprawach, racjonalnie zwiększyć chemizację, żeby nie było tak, że są grzyby. Część z nich wytwarza mykotoksyny, które są w większości związkami rakotwórczymi - podkreślił prof. Marek Mrówczyński, szef IOR-PIB.

Podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa zaznaczył, że zagrożenie z mykotoksyny jest o wiele większe niż zagrożenie wynikające nawet z pozostałości pestycydów, które są dopuszczone przez Unię Europejską.

zboże, ochrona upraw, pole

Uprawy trzeba czymś chronić. Producenci zbóż ostrzegają władze

Apelujemy o to, by decyzje o ograniczeniach w zakresie ochrony roślin oparte było przede wszystkim na szerokiej, rzeczowej, popartej badaniami naukowymi dyskusji – podkreślił Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych (PZPRZ). Unijne...

- Polska jest krajem, który używa mało środków ochrony roślin, bo średnio 2,5 kg. W porównaniu do UE mamy o 1 kg mniej. Jednak są u nas uprawy, jabłka, w których używamy ponad 10 kg substancji czynnych, czyli używamy bardzo dużo. Dużo też używamy w uprawie wiśni, gruszek, cebuli, pomidorów, ogórków i to tam można i trzeba zmniejszyć chemizację - wskazał dyrektor Instytutu Ochrony Roślin-Państwowego Instytutu Badawczego.

Według niego, na pewno trzeba to zrobić poprzez wprowadzenie głównie metod biologicznych. Te są oczywiście droższe, co najmniej od 3 do 5 razy na hektar. Dlatego potrzebne jest wsparcie Unii.

Jeśli chodzi o wykrywane przekroczenie norm pozostałości pestycydów, w ocenie szefa IOR-PIB wynika to głównie - w Polsce i Wspólnocie - z problemów z ochroną buraka cukrowego przed szkodnikami i wirusami, które powodują większą chemizację. Generalnie tych niezgodności jest bardzo mało, poniżej wskaźnika, który wynosi w UE 1,5 proc. Polska mieści się poniżej tego wskaźnika.

alfa-cypermetryna, wycofanie alfa-cypermetryny, pyretroidy, wycofywane substancje czynne

To koniec alfa-cypermetryny

Zgodnie z rozporządzeniem wykonawczym Komisji (UE) Nr 2021/795 z 17 maja 2021 r. w sprawie wycofania zatwierdzenia substancji czynnej alfa-cypermetryna, substancja ta nie została dopuszczona do stosowania w środkach ochrony roślin –...

Prof. Mrówczyński odniósł się tez do kwestii glifosatu. Podkreślał, że nie wolno go stosować z samolotu i żadnych herbicydów. Agrolotnictwo można stosować tylko w lasach. UE jednak to zmienia, będzie możliwe zrzucanie z dronów i wiatrakowców.

- Glifosat cała UE ogranicza. Ma rejestrację do 15 grudnia przyszłego roku. EFSA, która jest organem doradczym UE ds. żywności i bezpieczeństwa zaleciła, żeby został, ale był ograniczony. Polskie ministerstwo rolnictwa jest za tym, żeby ograniczyć stosowanie glifosatu do desykacji roślin. Niektóre państwa już to zrobiły. U nas też tak powinno być. Organizacje rolnicze są za tym, żeby takie ograniczenie wprowadzić, czyli zakaz desykacji roślin przed zbiorem, a stosować tylko, oczywiście z ograniczeniami, na ściernisko, czyli podczas uprawy roślin – tłumaczył dyrektor Instytutu.

Określił glifosat jako substancję "polityczną" i niewykluczone, że taki charakter będzie miała decyzja podjęta przez Unię do 15 grudnia 2022 r.

Neonikotynoidy, środki ochrony roślin, krir, ministerstwo rolnictwa

"Nie" dla zapraw z neonikotynoidów. Ostateczna decyzja ministerstwa

Niemożliwe jest składanie wniosku w tej samej sprawie, w sytuacji gdy została już rozstrzygnięta decyzją ostateczną - podkreśla resort rolnictwa w kwestii zakazu stosowania zapraw z grupy neonikotynoidów. W sprawie czasowego zezwolenia na...

- Ale powiem też, że glifosat teraz został zmieniony. Badania, które były wiele lat temu robione, były bowiem robione na glifosacie, który zawierał w sobie emulgatory. Teraz to zostało zmienione - nawet polskie zakłady zrobiły glifosat na innych nośnikach, na innych wspomagaczach. Można obniżyć dawkowanie o połowę. To jest ten kierunek i przyszłość. Są już nowe adiuwanty, oleje dodawane do glifosatu, które pozwalają na lepsze działanie i na zmniejszenie do zera oddziaływania na środowisko - wyjaśniał prof. Mrówczyński.

Jeżeli chodzi o dopuszczenie glifosatu na działki czy ogródki przydomowe, jako szef IOR-PIB jest za zakazem.

- Muszą być ograniczenia glifosatu, ale problem polega na tym, że można go zabronić całkowicie, wycofać, ale ta substancja nie ma na razie następcy. Jest to jedyny środek. Unia Europejska teraz ma dylemat. Dlatego EFSA zaleciła, żeby jednak zostawić na ściernisko. Gdy wycofamy zupełnie glifosat, to po kilku latach wzrośnie problem chwastów, które są wieloletnie, jak perz właściwy. Dlatego teraz perzu nie widać, bo to jest efekt używania glifosatu prawie przez 50 lat - dodawał prelegent.

Największego zagrożenia upatruje w tym, że Unia Europejska za dużo substancji do ochrony roślin wycofuje, a nikt nie myśli co w zamian. W efekcie stosowane są preparaty niezarejestrowane, nielegalne. I ten problem może się nasilać.
 

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
Poleć
Udostępnij
Skomentuj