Bobry nie dają żyć. Będzie wielkie strzelanie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
16-11-2016,10:30 Aktualizacja: 16-11-2016,11:14
A A A

O ponad 2000 sztuk może zostać w najbliższych trzech latach zredukowana populacja bobra w województwie mazowieckim. Regionalny dyrektor ochrony środowiska w Warszawie wydał cztery zarządzenia w tej sprawie.

Decyzje dotyczą "wprowadzenia odstępstw od wybranych zakazów obowiązujących w stosunku do bobra europejskiego". A w praktyce zezwalają na umyślne płoszenie, niepokojenie i zabicie określonej liczby osobników w ściśle określonych lokalizacjach.

bobry, odstrzał bobrów, ekolodzy, podlasie, Polski Związek Łowiecki, koła łowieckie

Ekolodzy protestują przeciwko planowi odstrzału tysięcy bobrów

Zgodę na odstrzał trzech tysięcy bobrów w ciągu trzech lat zamierza wydać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Białymstoku. Trwają konsultacje projektów zarządzeń w tej sprawie. Ekolodzy są przeciwni.    Bobry są...

"Populacja bobra w województwie mazowieckim szacowana jest na około 17 000 sztuk, jednak wobec wyraźnej tendencji wzrostowej, potwierdzonej liczbą wniosków oraz obserwacjami podczas wizji terenowych, jest ona zaniżona. Maksymalna liczba bobrów, które mogą zostać objęte redukcją w ciągu 3 lat w ramach realizacji wszystkich 4 zarządzeń na terenie województwa mazowieckiego wynosi 2141. Oznacza to, że w skali roku redukowana część populacji to mniej niż roczny przyrost naturalny, który wynosi 10 proc., co nie wpłynie na stan zachowania gatunku" - podaje warszawska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Redukcja populacji (realizowana przez myśliwych z Polskiego Związku Łowieckiego) nie będzie odbywać się w lasach i na obszarach Natura 2000, lecz przede wszystkim na terenach użytkowanych gospodarczo, żeby chronić sady, stawy rybne oraz uprawy rolne. Bobrów bowiem przybywa, a młode osobniki zagnieżdżają już takie miejsca, jak np. płytkie rowy melioracyjne, powodując spore straty.
Dąb, bobry

Bobry – wrogowie rolnika?

Od czasu skutecznej odbudowy populacji bobry z gatunku zagrożonego wyginięciem stały się gatunkiem powodującym wiele szkód i mocno uprzykrzającym życie wielu rolnikom. Czy można coś zrobić, żeby rolnicy nie uważali bobrów za...

Stołeczna RDOŚ podejmowała dotąd różne kroki, by minimalizować szkody. Pozyskiwała środki na rury przelewowe wstawiane w bobrowe tamy, prowadziła działania edukacyjne, wydawała zgody na rozbieranie czy przenoszenie tam. Ale nie przyczyniło się to do poprawy sytuacji.

"W ciągu ostatnich 6 lat wartość wypłaconych z budżetu Skarbu Państwa odszkodowań w województwie mazowieckim wzrosła blisko 7-krotnie, a liczba zgłoszeń ponad 4-krotnie. W 2015 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie w wyniku analizy 1215 zgłoszeń wypłaciła odszkodowania na kwotę ponad 5,86 mln zł, podczas gdy w 2009 r. wpłynęło 297 zgłoszeń, a wysokość odszkodowań wynosiła nieco ponad 855 tys. zł" - wylicza RDOŚ.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement