Weterynarze proszą o pomoc premiera. Inspekcji grozi paraliż

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Anna Wysoczańska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
16-03-2018,10:15 Aktualizacja: 16-03-2018,10:33
A A A

Bez natychmiastowego wzmocnienia kadrowego i finansowego Inspekcji Weterynaryjnej nie będzie możliwe skuteczne zwalczanie ASF - alarmują pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej. W liście otwartym proszą o pomoc premiera.

W imieniu pracowników Inspekcji Weterynaryjnej (IW) list otwarty skierowany do Mateusza Morawieckiego przesłał Witold Katner, rzecznik prasowy Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Pracownicy Inspekcji są jednocześnie członkami Izby.

antybiotyki w hodowli zwierząt, hodowla zwierząt, nik, lubuskie, antybiotyki przeciwbakteryjne, żywienie zwierząt

NIK apeluje o wzmocnienie Inspekcji Weterynaryjnej

W Polsce rośnie ilość antybiotyków stosowanych w hodowlach zwierząt - ocenia NIK. Z raportu izby wynika też, że system kontroli nie pozwala dokładne określić skali i zasadności ich stosowania. Kontrole dotyczące stosowania...

Katner wyjaśnił PAP, że list jest inicjatywą oddolną pracowników inspekcji, którzy nie zgadzają się na niskie płace i występują masowo do swoich przełożonych z wnioskami o podwyżki.
Do tej pory wnioski o podwyżki wysłało 3,6 tys. pracowników IW na niespełna 5,5 tys. zatrudnionych. Jedna z inicjatorek tej akcji Sara Maskel z powiatowego inspektoratu weterynarii w Gliwicach poinformowała, że pod listem podpisało się już 1,6 tys. osób.

"Chronimy zdrowie ludzi, czuwając nad bezpieczeństwem żywności pochodzenia zwierzęcego i rozprzestrzenianiem się chorób zakaźnych zwierząt, stanowiących zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka, a także niebezpiecznych dla stabilności gospodarczej naszego kraju" - czytamy w liście.

Jak napisano, zadania są wykonywane przez sprawowanie nadzoru nad gospodarstwami utrzymującymi zwierzęta i zakładami produkującymi żywność pochodzenia zwierzęcego takimi jak rzeźnie, zakłady rozbioru i przetwórstwa mięsnego oraz mleczarnie. Ponadto do obowiązków weterynarzy należy pobieranie tysięcy różnego rodzaju próbek do badań.

inspekcja weterynaryjna, walka z asf w polsce, Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna

Weterynarze chcą podwyżek i grożą odejściami. Kto będzie walczył z ASF?

Pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej (IW) zaczęli masowo składać w całym kraju wnioski o podwyżki wynagrodzeń. Jeśli ich nie dostaną, grożą odejściami. - Inspekcja Weterynaryjna cierpi na deficyt kadr. Jest bardzo dużo wakatów. Zdarzają się...

- Najpoważniejszym problemem Inspekcji Weterynaryjnej jest zbyt duża liczba realizowanych zadań w stosunku do posiadanych zasobów kadrowych, dramatycznie niskie zarobki oraz brak możliwości zatrudnienia nowych pracowników - wyjaśniła Maskel.

"Aktualne wynagrodzenia zasadnicze wykwalifikowanych pracowników Inspekcji, w większości przypadków mieszczą się między 2,5 a 3 tysiącami złotych brutto, co nie może konkurować z możliwościami zarobkowania w sektorze prywatnym. Jedynym sposobem na poprawienie sytuacji (...) jest zwiększenie funduszu wynagrodzeń i przyznanie dodatkowych etatów, szczególnie w jednostkach powiatowych Inspekcji" - argumentują pracownicy.

W liście zostały przedstawione postulaty. Są to m.in.

  • podwyżka wynagrodzenia zasadniczego dla wykwalifikowanych pracowników na poziomie 1,5 średniej krajowej
  • ustalenie wynagrodzenia dla nowo utworzonych etatów na poziomie średniej krajowej
  • przyznanie nowych etatów, niezbędnych do walki z ASF
  • systemowe rozwiązania dot. zwalczania ASF, a w szczególności sprawna i skuteczna współpraca z innymi służbami rządowymi i samorządowymi
  • stworzenie możliwości występowania o dodatkowe środki budżetowe, które byłyby przeznaczone na coroczny wzrost 1 proc. wysługi lat, nagrody jubileuszowe, nagrody celowe, odprawy emerytalne.

"Liczymy na szeroki odzew na nasz list. Pamiętajmy, że walka z chorobami zwierząt gospodarskich zwalczanymi z urzędu może doprowadzić do załamania gospodarczego kraju" - napisali pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj