Ustawa może uderzyć w małe punkty skupu. KRIR już ostrzega

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
01-04-2019,13:10 Aktualizacja: 01-04-2019,13:18
A A A

Z jednej strony wzmocniona ochrona interesów rolników w skupach jest nieodzowna. Ale z drugiej strony nowelizowane przepisy mogą doprowadzić do zamykania małych punktów skupu - ostrzega KRIR.

Rolniczy samorząd przekazał resortowi rolnictwa opinię do projektu nowelizacji ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Ten akt prawny ma zniwelować nieuczciwe praktyki handlowe na linii rolnicy-skupujący płody rolne.

skup płodów rolnych, płody rolne, GIJHARS, jakość handlowa produktów rolnych

Skup płodów rolnych ma być lepiej nadzorowany. Ruszyły konsultacje

Zwiększenie nadzoru nad rzetelnością skupu produktów rolnych - zakłada projekt nowelizacji ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Dokument właśnie trafił do konsultacji publicznych, które potrwają miesiąc....

Zdaniem Krajowej Rady Izb Rolniczych argumenty przekonujące o zasadności wprowadzenia ustawy są oczywiste, bo chroni właśnie przed nieuczciwymi praktykami, polegającymi na niewprowadzaniu do umowy na dostarczanie produktów rolnych dodatkowych klauzul, zapewniających uczciwość ze strony skupującego.

Chodzi tu m.in. o sposób pobierania próbki, przeszkolenie pobierających czy badanie próbek w dowolnym akredytowanym laboratorium.

"W obecnym stanie prawnym rolnik ma niewielkie możliwości, żeby wyegzekwować od skupującego w/w zapisy w umowie, gdyż nie są one ustawowo obowiązkowe. Dochodzenie roszczeń przez rolników z tytułu umowy cywilno-prawnej jest długotrwałe i wręcz niemożliwe przy braku dodatkowych warunków wpisanych w umowę" - przyznaje KRIR.

Dlatego według izb zasadne są planowane zmiany, takie jak nałożenie na skupujących obowiązku m.in.: sprawdzania poszczególnych parametrów ilościowych lub jakościowych, jeśli mają wpływ na cenę, zapewnienia pobierania próbek przez rzeczoznawcę, zapewnienia odpowiedniego sprzętu pomiarowego czy zapewnienia przeprowadzania badań próbek w laboratorium zatwierdzonym przez GIJHARS.

żywiec wieprzowy, trzoda chlewna, ceny skupu tuczników, zakłady mięsne

Hodowcy są na przegranej pozycji. Zakłady narzucają im ceny skupu

Pogłowie macior, według ostatniego raportu Głównego Urzędu Statystycznego, zmalało aż o 18 procent. To największy spadek w historii. "Pogłębiający się kryzys w sektorze produkcji trzody chlewnej w Polsce wynika z wielu przyczyn...

Rolniczy samorząd dostrzega też jednak minusy projektu ustawy w obecnym kształcie. Ustawodawca przy ocenie wpływu na funkcjonowanie przedsiębiorstw założył, że podmioty skupowe już działają na odpowiednim sprzęcie, w odpowiednio dostosowanym laboratorium i w oparciu o odpowiednio wykwalifikowany personel.

"Niestety, w świetle konieczności poniesienia nadkładów finansowych na sprzęt i personel, może okazać się, że firmy skupujące, które prowadzą na terenie kraju wiele oddziałów punktu skupu, a także małe punkty typu GS, mogą ocenić negatywnie zasadność wkładu finansowego i w konsekwencji zlikwidować punkt. To negatywnie odczuje rolnik, szczególnie gospodarujący na niewielkim gospodarstwie" - argumentuje KRIR.

Zwraca ponadto uwagę, że obowiązek pobierania próbek przez rzeczoznawcę niesie dużo większe koszty pracy niż obecnie. I nawet ta sama zatrudniona osoba, wykonująca te same czynności, po zdobyciu uprawnień rzeczoznawcy oraz przy konieczności corocznych egzaminów, będzie miała dużo większe wymogi finansowe niż dotychczas.

Stąd - w ocenie rolniczego samorządu - potrzeba przeanalizowania, jakie nakłady finansowe i wzrost kosztów działalności czekają małe podmioty skupujące i określenia prognozowanych tego skutków.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj