Lasy Państwowe stracą miliardy? Bruksela bierze się za ochronę lasów

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
10-05-2018,10:45 Aktualizacja: 10-05-2018,11:16
A A A

Bruksela chce drastycznie ograniczyć wycinanie lasów w całej Unii Europejskiej. Ma to służyć pochłanianiu dwutlenku węgla z atmosfery i przyczyniać się do osłabiania efektu cieplarnianego. Nowy pomysł KE może zrujnować Lasy Państwowe.

Od 2021 roku lasy będą szczególnie chronione, ponieważ pochłaniają rocznie około 10 proc. całkowitej emisji gazów cieplarnianych w UE. To może oznaczać koniec złotych czasów LP, które zarabiały krocie na sprzedaży drewna - informuje Wirtualna Polska.  

marka dobre z lasu, lasy państwowe, anna malinowska, wyroby z dzika, owoce leśne

Nie będzie sieci sklepów "Dobre z Lasu"? Firma analizuje wyniki

Z zapowiadanej sieci pod marką "Dobre z Lasu" działa wciąż tylko jeden sklep, który otwarto w grudniu w budynku Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych w Warszawie. Firma rozważa, czy otwierać kolejne. Placówka ma w...

Polscy dyplomaci w Brukseli właśnie przegrali z urzędnikami, lobbystami i inspirującymi ich ekologami w sprawie inicjatywy nazywanej "LULUCF". Komisja Europejska opracowała przepisy, które spowodują, że powstaną limity na wycinanie lasów, podobnie jak przed laty funkcjonowały ograniczenia na produkcję mleka lub cukru.

Pozyskanie drewna w Polsce miałoby spaść do poziomu średniej z lat 2001-2009, czyli o kilka milionów m3 mniej niż obecnie. To oznacza, że Lasom Państwowym, finansującym się ze sprzedaży surowca (prawie 8 mld zł przychodu w 2017 roku), może zabraknąć nawet 2 mld złotych w budżecie.

Bez tych pieniędzy trudno będzie utrzymać dotychczasowy system płac (przeciętna pensja wynosi ok. 7,7 tys. zł) i fundusz socjalny w firmie.  

Do niedawna LP odprowadzały do budżetu państwa kilkaset milionów specjalnego podatku. Ostatnia rata z łącznej kwoty 1,6 mld zł wyniosła 200 mln zł. Zysk państwowej spółki wyniósł ostatnio 432 mln zł - wylicza portal wp.pl

Leśnicy wskazują, że głównym winowajcą jest ich były szef prof. Jan Szyszko, który jako minister ochrony środowiska w grudniu 2017 roku zaakceptował wstępne porozumienie w sprawie LULUCF. Polityk nie udzielił komentarza w tej sprawie.

- Negocjacje między instytucjami już się zakończyły. Rada ma formalnie przyjąć przepisy w przyszłym tygodniu. Polska będzie składać oświadczenie do protokołu, w którym wyrazimy niezadowolenie z ich kształtu - mówi Martyna Bildziukiewicz z przedstawicielstwa RP przy UE w Brukseli.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement