Łączenie inspekcji to niebezpieczny eksperyment. KIL-W nie kryje obaw

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
31-05-2017,13:20 Aktualizacja: 31-05-2017,13:57
A A A

- Niezbędne jest dofinansowanie i tzw. pionizacja wszystkich łączonych inspekcji - uważa Jacek Łukaszewicz, prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej odnosząc się do projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności przyjętego przez rząd.

Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna apeluje o rozważne i przemyślane dalsze prace nad wspomnianym dokumentem, który trafi teraz do Sejmu. Władze izby przekonują, że zbyt szybkie i pochopne działania, polegające na łączeniu sprawnie działających inspekcji, mogą być potencjalnym zagrożeniem dla eksportu naszej żywności i bezpieczeństwa konsumentów.

żywność, jakość żywności, kontrola jakości żywności, bezpieczna żywność, Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności

Żywność pod jedną kontrolą. Rząd przyjął projekt ustawy

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o utworzeniu Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności - poinformował rzecznik rządu Rafał Bochenek po posiedzeniu rządu. - Jest to jedna z zapowiadanych przez PiS ustaw. Ma na celu integrację takich...

- Samo ministerstwo rolnictwa przyznaje, że niezbędna jest nowelizacja 30 ustaw oraz 100 rozporządzeń. Nie zamierzamy dyskutować i kontestować decyzji politycznej polegającej na konsolidacji systemu bezpieczeństwa żywności i łączeniu odpowiedzialnych za to inspekcji. Zwracamy jednak uwagę, że w ustawie, która teraz trafi do Sejmu, powinny zostać wprowadzone istotne zmiany - mówi Jacek Łukaszewicz.  

Według samorządu lekarzy weterynarii nowy Urząd Bezpieczeństwa Żywności powinien być sprawną, kompetentną oraz apolityczną instytucją podległą bezpośrednio premierowi,
gwarantować wysokie wymagania merytoryczne wobec pracowników, którzy będą dobierani na drodze transparentnego i obiektywnego konkursu.

Izba z niepokojem przyjęła również ostatnie informacje przedstawione przez ministerstwo rolnictwa, że w budżecie państwa nie ma pieniędzy na reformę. Przypomina, że pierwotnie w Ocenie Skutków Regulacji (OSR) ustawy o PIBŻ rząd oszacował koszty na kilkadziesiąt milionów złotych.

- Już teraz jest problem ze znalezieniem chętnych do pracy w Inspekcji Weterynaryjnej z powodu niskich pensji, czego najlepszym dowodem są wakaty w Powiatowych Inspektoratach Weterynarii. Próba przeprowadzenie tej reformy bezkosztowo to niebezpieczny eksperyment na żywym organizmie - nie kryje na koniec obaw prezes KRLW.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj