Ardanowski chce, by Puda przedstawił pomysły na rolnictwo

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Mieczysław Rudy PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
13-09-2021,11:10 Aktualizacja: 13-09-2021,11:22
A A A

Chcemy, żeby minister rolnictwa przedstawił pomysły na polskie rolnictwo, bo na razie widzimy same zagrożenia - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, szef Rady ds. Wsi i Rolnictwa przy prezydencie RP.

Członkowie rady wysłuchają w Pałacu Prezydenckim opinii ministerstwa rolnictwa o zmianach w najważniejszym dokumencie dotyczącym rolnictwa w Polsce, jakim jest konsultowana do 15 września druga wersja Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027.

protesty rolników, blokada dróg, agrounia, Michał Kołodziejczak

AGROunia weszłaby do Sejmu. Ilu miałaby posłów?

Blok zbudowany z Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050 Szymona Hołowni oraz Koalicji Polskiej zdobyłby 37,86 proc. głosów - wynika z sondażu IBSP. Na kolejnych miejscach są: PiS z poparciem 35,6 proc.; Lewica 9,95 proc., Konfederacja ...

- Pierwsza wersja, którą zajmowaliśmy się kilka miesięcy temu, nie wytrzymała krytyki. Organizacje rolnicze zgłosiły ok. 3,5 tys. uwag, a rada przy prezydencie też wskazała na obszary słabe, które wymagają naprawienia. Zastrzegamy sobie prawo do zgłaszania uwag do drugiej wersji Planu Strategicznego dla WPR, ponieważ z niej ma powstać ostateczna wersja, która ma być przyjęta przez Radę Ministrów w październiku - powiedział poprzednik Grzegorza Pudy.

Przyznał, że liczy też na zwiększenie alokacji środków na rozwój rolnictwa z Krajowego Planu Odbudowy. - Wersję "wyjściową" KPO uznał za bardzo chudziutką i bardzo słabo wspierającą rolnictwo. Z 57-58 mld euro zapisanych w KPO, które mają wesprzeć gospodarkę po pandemii, było na rolnictwo raptem 900 mln euro, więc nie wiadomo, czy płakać, czy śmiać się - powiedział.

Ardanowski zaznaczył, że kwotę zwiększono po uwagach kierowanej przez niego rady przy prezydencie, do mniej więcej 2,2 mld euro. Jego zdaniem nadal "nie daje to wielkich złudzeń".

Janusz Wojciechowski , Zielony Ład, wsparcie dla rolnictwa,

Zielony Ład to wielka szansa dla małych i średnich gospodarstw

W ramach wspólnej polityki rolnej, Krajowego Planu Odbudowy i polityki spójności na polską wieś trafi w kolejnych latach 34,5 mld euro, czyli ponad 150 mld zł unijnych środków - poinformował Janusz Wojciechowski, unijny...

Odnosząc się do Polskiego Ładu uznał, że jedynym konkretem zawartym w nim z myślą o rolnikach, jest dopłacenie do rolniczego paliwa dziesięciu złotych na hektar, co zostało na wsi obśmiane i wywołało raczej wściekłość. Według niego, inne propozycje są jedynie mglistymi zapowiedziami, które przez gospodarzy są przyjmowane raczej sceptycznie, jako "propagandowe pustosłowie".

Był minister pytany, czy obawia się dalszego wstrzymywania przez KE wypłaty Polsce środków z KPO, podkreślił, że nie ma możliwości, niestety, przyśpieszenia rozwoju rolnictwa i wyraźnej poprawy jakości życia na wsi bez tych pieniędzy. Wskazał też na inne zagrożenia i obawy rolników.

- Chcemy, żeby minister rolnictwa przedstawił, jakie ma pomysły na rolnictwo w najbliższych latach, bo jak na razie widzimy same zagrożenia wynikające z Europejskiego Zielonego Ładu. Rolnicy są wystraszeni przyszłością Wspólnej Polityki Rolnej i Zielonym Ładem dla rolnictwa - podkreślił.

Według Ardanowskiego, Komisja Europejska nie przedstawiła żadnych wyliczeń do Europejskiego Zielonego Ładu. Jak dodał, program to "ideologiczny dokument europejskiej lewicy pod kierunkiem wiceszefa KE Fransa Timmermansa". Opierając się na szacunkach Służby Naukowej KE oraz Departamentu Rolnictwa USA ocenił, że po wprowadzeniu obostrzeń z Zielonego Ładu, zbiory zbóż w Europie spadną o ok. 11 proc., czyli o 44 mln ton rocznie. A wtedy Europa "stanie się importerem zbóż".

janusz wojciehcowski, forum ekonomiczne karpacz

Zielony Ład będzie miał wpływ na rolnictwo

Unijny komisarz ds. rolnictwa, Janusz Wojciechowski oraz minister rolnictwa i rozwoju wsi, Grzegorz Puda podczas XXX Forum Ekonomicznego wezmą udział w panelu na temat Zielonego Ładu. Neutralność klimatyczna jest sporym wyzwaniem dla...

Według polityka podaż mięsa spadłaby o 14-16 proc., a podaż mleka na rynek o 10 proc. przy wzroście cen w sklepach.

Zdaniem b. ministra rolnictwa, takie ograniczenie produkcji, także w innych działach rolnictwa europejskiego, byłoby kolejnym krokiem do upadku rolnictwa w UE i do pogorszenia jego konkurencyjności wobec rolnictwa z innych krajów kontynentu.

Ardanowski ocenił ponadto, że elektorat wiejski nie przesunął jeszcze sympatii na inne partie polityczne. - Ten elektorat płacze, jest smutny i wściekły na to, co PiS uczyniło temu najbardziej wiernemu elektoratowi, który uwierzył w to, że polityka rolna będzie realizowana w sposób racjonalny. Natomiast jeszcze chłopi nie obdarzyli zaufaniem nikogo innego, choć ten stan już się kończy i różne nowe pomysły polityczne mogą trwale zmienić geografię polityczną na wsi - dodał.

Jego zdaniem można próbować (odzyskać utracone zaufanie) poprzez przyznanie się do błędu, jakim było odejście od programu wyborczego PiS dla rolnictwa.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj