Archeolodzy szukają śladów zaginionej osady, a rolnik nie może wjechać na pole

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
28-09-2021,9:55 Aktualizacja: 28-09-2021,13:04
A A A

W 2014 roku archeolodzy rozpoczęli wykopaliska na polu w Dzwonowie (gm. Skoki, woj. wielkopolskie) i do tej pory oficjalnie ich nie zakończyli. A rolnik od lat nie może korzystać z własnej ziemi.

Na terenie miejscowości poszukuje się śladów po zaginionej średniowiecznej osadzie. Archeolodzy przez kilka odnaleźli wiele reliktów przeszłości, w tym szkielety dawnych mieszkańców osady - podaje portal polsatnews.pl

cedynia, pomorze zachodnie, kręgi w zbożu, tajemnicze obiekty na polach, uniwersytet szczeciński

Tajemnicze kręgi w zbożu. Archeolodzy mają swoje podejrzenia

W okolicach Cedyni na Pomorzu Zachodnim odkryto tajemnicze kręgi w zbożu. Szczecińscy archeolodzy są pewni, że jest to dzieło naszych przodków, a nie obcych cywilizacji. Okrągłe obiekty na polu są widoczne tylko z lotu ptaka. Jedynie z tej...

Okoliczni mieszkańcy nie są jednak zadowoleni z przedłużających się badań. Dziennikarze programu" Interwencja" spotkali się z panem Markiem, mieszkańcem Dzwonowa, który skarży się na wykopaliska. Na jednym z pól 49-latka działają bowiem archeolodzy. Choć mężczyzna twierdzi, że od 2 lat nie toczą się tam żadne prace, nie może korzystać ze swojej ziemi.

Rolnik otrzymał pismo, z którego wynika, że nie może jeździć po polu traktorem. - To po co mi takie pole? - pyta rozżalony mężczyzna. Wspomniany grunt jest mu niezbędny do prowadzenia działalności gospodarczej. Przekonuje, że nie ma możliwości, by wstrzymać prace. Ma do spłacenia 100 tysięcy złotych kredytu, więc musi pracować.

Zdaniem Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, rolnik składuje drewno w miejscu, gdzie niegdyś stał zabytkowy kościół. Mieszkaniec Dzwonowa nie ma zamiaru usuwać materiałów, dopóki nie otrzyma nakazu sądowego.

Pole pana Marka regularnie odwiedzają ponadto poszukiwacze skarbów z wykrywaczami metali. Mężczyzna skarży się, że robią to przez cały rok, niszcząc uprawy. Rolnik zapewnia dziennikarzy Polsatu, że nie jest przeciwny nauce i chętnie udostępni ziemię. Chce jednak wiedzieć, kiedy archeolodzy zakończą prace i pozwolą mu pracować na swoim polu.
 

źródło: Polsat News

Poleć
Udostępnij
Skomentuj