Copy LinkXFacebookShare

Produkcja owoców i warzyw coraz mniej opłacalna

Upały i spowodowana nimi susza obniżają jakość warzyw i owoców. Największym problemem są jednak bardzo drogie nawozy, energia i problem z pracownikami. To sprawia, że uprawa stała się mniej opłacalna.

– Ceny większości owoców i warzyw rok do roku są wyższe, a wzrost średniej stawki jest niższy niż inflacja. Można zatem powiedzieć, że bardziej drożeją inne produkty czy usługi – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Witold Boguta, prezes zarządu Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

Według Głównego Urzędu Statystycznego w czerwcu owoce były droższe niż przed rokiem o 6,2 proc., zaś warzywa o 8,5 proc. To sporo mniej niż średnia inflacja wszystkich towarów i usług konsumpcyjnych, która wyniosła 15,5 proc., a także mniej niż wzrost cen żywności ogółem (14,8 proc.).

Ceny w skupie w połowie lipca były mocno zróżnicowane w stosunku do tych sprzed roku. W przypadku warzyw część produktów skupowana jest nawet o kilkadziesiąt procent drożej (kalafiory, brokuły, kapusta czerwona, kapusta biała, cebula). Natomiast za bób, sałatę czy pomidory rolnicy dostają niższe stawki niż przed rokiem.

W przypadku owoców w górę poszły wszystkie ceny z wyjątkiem wiśni deserowych. – Na wzrost cen wpływają przede wszystkim koszty produkcji, które są wyższe z racji wzrostu stawek energii, wyższe koszty robocizny, brak pracowników, co też powoduje, że koszty robocizny rosną. To również wyższe ceny innych środków do produkcji, nawozów, środków ochrony roślin – mówi ekspert.

Pod koniec 2021 roku ceny nawozów wzrosły nawet 4/5-krotnie. Agresja Rosji na Ukrainę spowodowała dodatkowo wykluczenie tych rynków, a także Białorusi z dostaw nawozów.


– To powoduje, że producent ponosi znacznie większe koszty produkcji, które są wyższe od wzrostu cen. To stawia producentów w dosyć trudnej sytuacji. Z tym że część środków do produkcji, które obecnie tak mocno zdrożały, producenci wykorzystywali jeszcze z roku ubiegłego. Część warzyw, jabłka sprzedawane były jeszcze do niedawna ze zbiorów z ubiegłego roku, kiedy koszty były niższe. Natomiast z niepokojem patrzymy na to, co się będzie działo na dobre już jesienią i co się dzieje teraz w odniesieniu do owoców jagodowych. Czy producenci nie będą do tego po raz kolejny sporo dokładać – mówi prezes KZGPOiW.

Dodatkowym problemem przy produkcji rolniczej, ogrodniczej i sadowniczej jest pogoda. Niewielkie opady śniegu zimą i suchy początek wiosny nie zapewniły dostatecznego nawodnienia glebie. Wprawdzie sady jabłkowe czy plantacje borówek są nawadniane, ale temperatury są dużo wyższe niż zazwyczaj, co przyspiesza dojrzewanie owoców i pogarsza ich jakość.

Problemem są też gwałtowne zjawiska pogodowe – burze, nawałnice, wichury, gradobicia czy podtopienia. W przypadku jabłek co roku 5-10 proc. zbiorów nie nadaje się do sprzedaży jako owoce deserowe i musi być przerabiane na sok czy przecier. Jest to dla producentów strata, bo jabłka takie są o ok. 60 proc. tańsze.

– Trudno powiedzieć, jaka będzie pogoda w odniesieniu do kolejnych gatunków owoców jagodowych, do owoców z drzew (jabłka, śliwki, gruszki czy wiśnie). Aura może mieć duży wpływ na wielkość zbiorów. Podobnie, jeśli chodzi o warzywa. Wiadomo, że zbiór korzeniowych, kapustnych, dyniowatych, uprawianych w polu jest dopiero przed nami, więc mamy jeszcze kilka tygodni wegetacji. Co i w jakiej ilości zbierzemy, będziemy mogli ocenić pod koniec października – zakończył ocenia Witold Boguta.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu