Gryzonie przenoszą się na okopowe i kukurydzę. PZPRZ apeluje do ministra rolnictwa

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (ala) | redakcja@agropolska.pl
27-08-2020,14:10 Aktualizacja: 27-08-2020,14:42
A A A
25 sierpnia Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych wystosował do ministra rolnictwa prośbę o pilną interwencję w sprawie obserwowanej plagi gryzoni, które niszczą krajowe plony. 
 
To już kolejny rok, kiedy niektóre obszary naszego kraju borykają się z silną suszą. Brak mrozów i okrywy śnieżnej na polach - w czasie kiedy te zjawiska atmosferyczne powinny występować - skutkuje tym, że w wielu rejonach Polski wystąpiła w skali dotąd nie spotykanej plaga gryzoni - wskazuje związek. 
 
Według sygnałów jakie docierają do PZPRZ od rolników, sytuacja ta często określana jest jako dramatyczna. W wielu gminach, na polach dotkniętych przez plagę myszy, rolnicy zbierali w tym roku jedynie ok. 2 t jęczmienia ozimego z hektara. Podobnie było na wielu polach pszenicy - dodaje. 
 
gryzonie na Opolszczyźnie, jak ograniczyć populację gryzoni, myszy, nornik, zwalczanie gryzoni na plantacji

Uporczywe gryzonie na polu. Jak sobie z nimi poradzić?

Ostatnio dosyć głośno było o pladze mysz, które poczyniły znaczące szkody na wielu plantacjach zbóż i innych roślin rolniczych w woj. opolskim, zwłaszcza w jego południowej części. Szkody są na tyle duże, że rolnicy rozważali...
Mimo metody trucia ręcznego (ziarnem zatrutym) oraz stosowanej przez rolników metody ustawiania palików dla ptaków drapieżnych, plaga mysz cały czas się rozrasta. Według informacji związku, wiele plantacji zbóż zostałoby w tym sezonie po prostu zaoranych z powodu znaczących gospodarczo uszkodzeń będących wynikiem działalności tych gryzoni, ale było już zbyt późno na przesiew inną rośliną - wyjaśnia PZPRZ.
 
Aktualnie myszy przenoszą się na rośliny okopowe i kukurydzę. Mamy już sygnały, że gryzonie te wchodzą wręcz na kukurydzę i wyjadają kolby. Sytuacja wygląda podobnie w burakach. Służby cukrownicze również informują o narastającej pladze myszy - podkreśla organizacja. 
 
W ocenie PZPRZ, rolnicy nie są w stanie sami zapanować nad tym kataklizmem, który obecnie pustoszy pola. Jednym ze sprawdzonych sposobów, który ogranicza populację gryzoni jest częsta i głęboka uprawa polowa wykonywana m.in. pługiem, gruberem, czy głęboszem. Jednak wielu rolników stawia dziś na uprawy bezorkowe, co jest zrozumiałe, ponieważ dzięki temu mogą wpłynąć na lepsze uwilgotnienie gleb, zapobiegając w ten sposób problemowi suszy. 
 
W opinii związku pomocnym rozwiązaniem byłoby zniesienie - w gminach, w których występuje szczególnie trudna sytuacja z powodu strat ponoszonych przez żerujące gryzonie - obowiązku odłogowania i zazielenienia pól. Na polach odłogowanych i obsianych poplonami, myszy mają bowiem idealne warunki do notorycznego powiększania swojej populacji - wskazuje PZPRZ. 
 
plaga myszy na polach, piorin, szkody w uprawach, opolszczyzna

Plaga myszy na polach. Dlaczego inspekcja nie bada ich liczebności?

Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa zapewnia, że już w ubiegłym roku zwracała uwagę na wzrost liczebności gryzoni polnych. Od tego roku - po zmianie prawa - nie monitoruje już jednak tego zjawiska. Od co najmniej kilku tygodni z...
Zdaniem organizacji także rozwiązania nowoczesnej nauki mogłyby wspomóc rolników w walce z problemem nadmiernie mnożących się i czyniących wiele szkód gryzoni. 
 
Zwraca uwagę, że w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie, w ostatnim czasie walczy się z gryzoniami używając preparatu ContraPest, który powoduje bezpłodność gryzoni, wczesną menopauzę u samic i upośledzenie nasienia u samców. W konsekwencji populacja gryzoni szybko umiera. 
 
W opinii związku to mógłby być skuteczny środek w walce z plagą gryzoni również na polskich polach. Jak podkreśla, środek ten ma pozytywną rekomendację i został zatwierdzony przez Agencję Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych w sierpniu ub.r.
 
Zdaniem PZPRZ opracowanie podobnego preparatu do walki z gryzoniami na polskich polach, to doskonała okazja do wykazania się dla funkcjonujących w naszym kraju instytutów naukowo-badawczych podległych resortowi rolnictwa. Dlatego związek zwrócił się z prośbą do ministra rolnictwa o możliwie szybkie podjęcie działań interwencyjnych w tym temacie, ponieważ obecnie trwa siew poplonów, ale zaczynają się też siewy rzepaku i rolnicy takiej pomocy oczekują.  
 
  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
 
Poleć
Udostępnij
Skomentuj
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi aktualnościami.
Advertisement