Copy LinkXFacebookShare

Norki jechały w skandalicznych warunkach. Podróż pełna stresu

Organizacja "Eyes on animals" nadzorująca przewóz żywych zwierząt w Europie, ujawniła liczne naruszenia przepisów o ich ochronie podczas transportu norek z Holandii do trzech ferm w Polsce.  

Zwierzęta należały do spółki rodziny Van Ansem, potentata na rynku futrzarskim. Do zatrzymania doszło na trasie A2 w okolicach Poznania. Według raportu organizacji warunki, w jakich przewożono norki powodowały u nich ogromny stres i cierpienie.

Klatki umieszczone były jedna na drugiej, oddzielone jedynie kartonem, który nie zapobiegał przedostawaniu się odchodów i nie zapewniał zwierzętom odpowiedniej izolacji od metalowych krat – informuje Stowarzyszenie Otwarte Klatki, walczące o wprowadzenie w Polsce zakazu hodowli zwierząt futerkowych.

Całość ustawiona była bez zabezpieczenia na nierównym, brudnym podłożu. Niestabilna konstrukcja i wstrząsy towarzyszące podróży oraz silny odór stanowiły kolejny czynnik stresujący norki.  

Niektóre osobniki z powodu silnej traumy gryzły pojemniki na jedzenie (niejednokrotnie puste) oraz obracały się nieustannie w klatce. Kierowca nie otrzymał pisemnych instrukcji dotyczących opieki nad norkami, ich karmienia i pojenia. Brak dostępu do części klatek uniemożliwiał też ewentualne sprawdzenie stanu lub udzielenie pomocy niektórym zwierzętom.

– Ujawnione przez "Eyes on animals" naruszenia w transporcie norek na terenie Polski to tylko jeden z przykładów tego, że dobrostan zwierząt w przemyśle futrzarskim jest fikcją – komentuje Paweł Rawicki ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

– Hodowcy ustanawiają ogólnoeuropejskie branżowe kodeksy etyczne, takie jak WelFur, jednak praktyka pokazuje, że są to tylko zabiegi marketingowe. Niestety, jeśli nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt nie zostanie uchwalona, wraz z wejściem w życie zakazu hodowli zwierząt na futra w Holandii coraz więcej firm będzie przenosić interesy na teren Polski – dodaje.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące