Sadownicy mają ból głowy. Gdzie sprzedać jabłka?

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Tomasz Kodłubański | redakcja@agropolska.pl
23-08-2017,10:40 Aktualizacja: 23-08-2017,10:56
A A A

Coraz popularniejszym kierunkiem eksportu polskich jabłek jest Egipt. Sadownicy liczą też na większe wysyłki do północnej Afryki, innych krajów poza Europą oraz... na większą promocję owoców  w kraju.

Rozpoczynający się sezon na jabłka przyprawia sadowników o ból głowy. - Co prawda w tym roku nie grozi nam nadprodukcja z powodu wiosennych przymrozków, ale i tak trzeba będzie mocno się starać, by sprzedać cały wolumen - mówi Andrzej Sarnowski, prezes grupy Fructis z Sompolna we wschodniej Wielkopolsce.

Ogromne straty świętokrzyskich sadowników

Klęska nieurodzaju w świętokrzyskich sadach. Według danych komisji szacujących szkody, straty przekroczyły już 220 mln zł. „Będą one z pewnością większe, bo 16 komisji podlicza jeszcze wyniki” – powiedział PAP dyr....

Uprawiając jabłka od ponad 30 lat rocznie produkuje ponad 10 tys. takich odmian jak Idared, Jonagold czy Golden Delicious. Pan Andrzej, podobnie jak inni producenci liczył, że uda się otworzyć rosyjski rynek dla naszych owoców. Niestety, tak się jednak nie stało.

- To największy kłopot polskich sadowników. Choć sprzedajemy jabłka do dalekich krajów, to jednak rynek rosyjski nadal jest dla nas najważniejszy i inne nie są w stanie go zastąpić - przekonuje.

Sarnowski już trzeci rok wysyła owoce do Egiptu. - To duży kraj, który zamieszkuje 90 mln ludzi. Cieszymy się bardzo, że jabłka z Wielkopolski im smakują! Przymierzamy się także do eksportu do Chin. W naszych sadach czekamy na zapowiadane kontrole z tego wielkiego państwa związane z pakowaniem owoców do wysyłki - mówi sadownik.

Problemem jest również spożycie jabłek w Polsce, które systematycznie spada. - Jak w telewizji pojawia się promocja, to konsumpcja zwiększa się. Ale generalnie tych owoców nie szanujemy. Na szczęście w tamtym roku była mniejsza pula do wycofania niż w 2015 - 300 tys. ton, a teraz tylko 90 tys. To dobrze, bo jak ludzie dostają coś za darmo, to nie chcą tego później kupować - uważa pan Andrzej.

Ceny jabłek (50-70 gr) nie są zbyt korzystne dla producentów. - Za najlepsze odmiany, takie jak Gala czy Red Prince w poprzednim roku można było dostać 80 gr za kilogram. Najpopularniejsze (Ligol, Idared, Szampion) kosztują w skupie ok. 50 gr/kg za owoce o wielkości powyżej 7 cm. Opłacalną stawką byłoby 90 gr-1 zł za 1 kg - przekonuje na koniec sadownik.
 

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony roślin. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
Poleć
Udostępnij
Skomentuj