Copy LinkXFacebookShare

Presja wirusa ASF narasta. Dzików wciąż jest za dużo

Afrykański pomór świń jest stwierdzany w naszym kraju od ponad 6 lat. Choroba wciąż intensywnie rozprzestrzenia się wśród dzików.

– Brak okrywy śnieżnej oraz wzmożone poszukiwania sprawiły, że od początku roku do 6 marca stwierdziliśmy w całym kraju 1021 przypadków ASF u dzików. To świadczy o tym, że populacja tych zwierząt wymknęła się spod kontroli – mówił dr Bogdan Konopka, główny lekarz weterynarii, podczas konferencji pod hasłem "ASF – współczesne wyzwanie", która odbyła się 10 marca w Kielcach.

– Nie ma już bezpiecznej części Polski, niezagrożonej ASF. Musimy mieć świadomość, że choroba może pojawić się wszędzie i w każdej chwili – mówił dr Mirosław Welz, zastępca głównego lekarza weterynarii.

Ognisko ASF, które zostało potwierdzone 20 marca w gospodarstwie, w którym utrzymywano 23 746 świń, niestety potwierdza tę tezę.

Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG poinformował w swoim komunikacie, że prawdopodobnie presja wirusa w środowisku była tak duża, że nawet dobrze zabezpieczona ferma nie była w stanie obronić się przez wniknięciem choroby do stada świń.

Główny Inspektorat Weterynarii rzeczywiście potwierdził tę informację. W swoim komunikacie podał, że na terytorium wokół 1. ogniska ASF w tym roku, od listopada 2019 r. do 23 marca stwierdzono aż 146 przypadków ASF u dzików.

"Niestety potwierdziła się zasada mówiąca o tym, że wykorzystanie wyłącznie bioasekuracji do ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa ASF jest niewystarczające" czytamy w komunikacie KZP-PTCH POLPIG.

Odstrzał dzików, zdaniem głównego lekarza weterynarii jest konieczny po to, żeby zmniejszać rozprzestrzenianie się wirusa oraz skracać cierpienie chorych osobników. Zakażone zwierzęta i tak padają w męczarniach z gorączką powyżej 42 st. C.

Równie ważnym elementem jest zbieranie padłych sztuk, które są rezerwuarem wirusa w środowisku.

Do 28 stycznia br. przeszukano łącznie 6962 km kwadratowych powierzchni w trzech województwach Polski tj. lubuskim, dolnośląskim oraz wielkopolskim.  W tym czasie znaleziono tam 1078 padłych dzików.

Tylko w woj. lubuskim na ogrodzonym obszarze 80 km kwadratowych od 16 listopada 2019 r. do 28 lutego br. odbyło się 8 tur przeszukiwań, podczas których znaleziono 206 martwych osobników. U 182 z nich stwierdzono zakażenie ASF. Dodatkowo odstrzelono 6 zwierząt, które pozostały żywe na ogrodzonym obszarze.

– Prawdopodobnie znajdziemy tam jeszcze kilkadziesiąt dzików – mówił podczas kieleckiej konferencji Mirosław Welz dodając, że w dalszych poszukiwaniach pomoże wojsko.

Mapę ognisk i przypadków ASF oraz aktualny zasięg obszarów objętych restrykcjami zgodnie z decyzją wykonawczą Komisji (UE) nr 2018/263 z dnia 20 lutego 2018 r. można znaleźć TUTAJ.

  • Więcej aktualnych informacji na temat afrykańskiego pomoru świń znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące