Rolnik popadł w kłopot, w końcu zmarł. Syn napisał przejmujący list

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
19-03-2021,20:15 Aktualizacja: 20-03-2021,7:51
A A A

Na kłopoty rolników związane przede wszystkim z niskimi cenami skupu w następstwie pandemii koronawirusa, ale także na problemy w służbie zdrowia - zwrócił uwagę w przejmującym liście syn zmarłego hodowcy świń.

Autor, który współprowadził gospodarstwo wraz z ojcem, opisał sytuację rolniczej rodziny.

"Niestety, przez niskie ceny z powodu koronawirusa, jak i wcześniej, tata musiał się zadłużyć. Cena nie była opłacalna, więc by spłacić jedną pożyczkę, brał następną. Niestety, dużo się przejmował i cztery miesiące temu miał rozległy zawał serca. Niestety, miesiąc temu zmarł. W tym czasie w ogóle go nie widzieliśmy, bo nas nie wpuścili do szpitala Do tego jeszcze, karetka pogotowia wraz z tatą ponad godzinę stała u nas i szukali szpitala. Nigdzie nie chcieli go przyjąć" - napisał młody gospodarz z woj. kujawsko-pomorskiego.

restrukturyzacja zadłużenia gospodarstw, pieniądze, kowr

Rolnicy toną w długach, ale ustawa oddłużeniowa pomaga nielicznym

Ze 120 wniosków o przejęcie długu gospodarstwa w zamian za przeniesienie własności jego ziemi na rzecz Skarbu Państwa, większość pozostała bez rozpatrzenia, a do podpisania umów doszło w zaledwie ośmiu przypadkach. Nowe dane na temat...

Jak przyznał, teraz musi sobie radzić w obejściu już tylko z mamą. A długów po zmarłym zostało niemało, bo około 150 tysięcy złotych.

"Tata hodował świnie przez 40 lat i płacił KRUS. Zmarł w wieku 59 lat. Pisałem do ministra rolnictwa o jakąś pomoc. Choćby jakąś niewielką rekompensatę za tyle lat ciężkiej pracy, ale nie dostałem żadnej odpowiedzi" - brzmiał dalej list.

Został on skierowany do AGROunii, a lider organizacji Michał Kołodziejczak odczytał go przed Sejmem, podczas konferencji prasowej ws. Krajowego Funduszu Odbudowy.

W czasie spotkania z mediami Kołodziejczak podkreślał, że postulat jest prosty: 40 procent z KFO powinno być przeznaczone na tereny wiejskie. Chodzi nie tylko o wsparcie rolnictwa, ale także odbudowę drobnego handlu i umożliwienie lepszego dostępu do służby zdrowia.

- Jeżeli te pieniądze nie będą wydane tak, żebyśmy my byli z tego zadowoleni, to będzie się działo w Warszawie. Przyjedziemy tutaj i pokażemy nasze niezadowolenie w odpowiedni sposób - grzmiał lider AGROunii.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement Advertisement