Premier broni ministra: Ciężko pracuje, by rolnicy nie tracili na embargu

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: d.alankiewicz
21-10-2014,19:45 Aktualizacja: 27-10-2014,12:30
A A A

- Minister Sawicki bardzo intensywnie pracuje na rzecz tego, by polscy rolnicy w tym trudnym okresie, okresie, w którym zostało ogłoszone embargo, nie stracili na tym, nie bankrutowali, by mieli, z czego spłacać kredyty, które zaciągnęli na to, by budować chociażby chłodnie na owoce. On bardzo uczciwie pracuje. Rozmawiałam z nim przez telefon i chcę powiedzieć, że pewnie nie chciałby, żeby drugi raz taka rozmowa się odbyła - powiedziała szefowa rządu. 

Dodała, że "po tej rozmowie minister Sawicki w sposób szczególny będzie dobierał słowa, gdy będzie mówił o trudnych sprawach". Szefowa rządu zaznaczyła, że docenia zaangażowanie Sawickiego w pracę.

W ostatnich dniach kontrowersje wzbudziła wypowiedź Sawickiego w wywiadzie dla portalu mPolska24.pl. Pytany, co z rolnikami, którzy za 12 groszy za kilogram w skupie muszą sprzedawać jabłka przemysłowe, odparł: - Są frajerami. Ja szanuję biznesmenów, a nie frajerów. Jeśli zaproponowaliśmy już w połowie sierpnia instrument wycofania z rynku, w którym za jabłka proponujemy 27 groszy, a frajerzy wiozą jabłka na przetwórstwo po 12-14 groszy ich wybór. Wolny kraj, demokracja.

W związku z tą wypowiedzią dymisji Sawickiego z funkcji ministra rolnictwa oczekują opozycja. Pytana o apele dotyczące odwołania Sawickiego Kopacz stwierdziła, że "to święte prawo opozycji". Dopytywana czy zamierza bronić szefa resortu rolnictwa, podkreśliła, że stara się być obiektywna.

- Nie jestem tą, która gani, ani też tą, która staje w obronie. Jeśli ktokolwiek się broni, to swoją działalnością. A tą działalnością obroni się Sawicki i to jest jego aktywność zarówno w Brukseli, jak i również na spotkaniach z rolnikami - powiedziała premier.

Sam Sawicki kilka razy przeprosił już rolników za swoją wypowiedź.

Poleć
Udostępnij