Czarna porzeczka w skupie za bezcen. Plantatorzy mają dość i protestują

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Krzysztof Zacharuk | zacharuk@agropolska.pl
10-07-2015,15:50 Aktualizacja: 11-07-2015,8:39
A A A

Wszystko wskazuje na to, że dramatycznie niskie ceny skupu czarnej porzeczki skłonią producentów owoców miękkich z województwa lubelskiego, mazowieckiego i podlaskiego do zaostrzenia protestu.

Tak jak w zeszłym roku, plantatorzy zawiązali komitet protestacyjny i czekają na reakcję rządu. - Blokada drogi krajowej nr 19 to ostateczność, ale nie wykluczamy, że właśnie tak się stanie - mówi przewodniczący komitetu Wiesław Rypina.

W czwartek w Urzędzie Gminy Sarnaki (powiat łosicki) złożono wniosek o wydanie pozwolenia na przeprowadzenie protestu.

Rynek czarnej porzeczki pod kreską

Ministerstwo rolnictwa rozpoczyna cykl konsultacji dotyczących bieżącej sytuacji na rynku owoców miękkich.  Na pierwszy ogień poszły organizacje przetwórców. Rozmowy są niezbędne, bo sytuacji staje się coraz trudniejsza,...
- Ceny proponowane przez przetwórców są wręcz urągające, wielokrotnie poniżej kosztów produkcji, są uwłaczające godności pracy ludzkiej - tłumaczy w rozmowie z serwisem losice.info Rypina.

Winą za obecną sytuację obarcza ministerstwo rolnictwa. - Minister Sawicki obiecał w zeszłym roku, że wprowadzi mechanizmy regulujące ceny skupu płodów rolnych. Producentom owoców miękkich obiecano także umowy kontrakcyjne z gwarantowanymi cenami skupu przynajmniej pokrywającymi koszty produkcji. Obiecano również wprowadzenie funduszu stabilizacyjnego. Niestety to były tylko obietnice, które nie zostały spełnione - zaznacza.

Piszą do premier Kopacz

Plantatorzy swoją trudną sytuacją postanowili zainteresować premier Ewę Kopacz. W specjalnym liście domagają się "interwencji na rynku skupu owoców czarnej porzeczki". Plantatorzy zwracają uwagę, że drugi rok z rzędu są "zmuszani do sprzedaży owoców po drastycznie zaniżonych cenach nie pokrywających w minimalny sposób kosztów produkcji".

Podkreślają, że taka sytuacja doprowadza do zapaści kolejne gospodarstwa. Właśnie dlatego komitet protestacyjny zdecydował o wstrzymaniu zbiorów, a od przyszłego tygodnia protest zostanie zaostrzony. Co to oznacza? Rozpoczną się blokady zakładów przetwórczych i dróg.

Branża przetwórstwa owoców i warzyw wyjątkowo czuła na zawirowania

Do małych i średnich przedsiębiorstw należy aż 40 proc. rynku przetwórstwa warzyw i owoców w Polsce. Eksperci z agencji badawczej Inquiry wyceniają ich udział na ok. 5 mld zł rocznie - to prawie tyle, ile wynoszą obroty 6...
"Oczekujemy podjęcia szybkich działań ze strony pana ministra i doprowadzenie do partnerskiej współpracy między przetwórniami i producentami owoców czarnej porzeczki" - czytamy w liście.

Wśród postulatów znajduje się ten dotyczący cen. "Biorąc pod uwagę skalę produkcji i koszty produkcji oceniamy, iż w obecnym roku cena minimalna porzeczki czarnej to 2 zł/kg". Dziś ceny oscylują w granicach 30-40 gr/kg.

W zeszłym roku w połowie lipca plantatorzy na wiele dni zablokowali drogę krajową nr 19 w miejscowości Kózki (pow. łosicki, woj. mazowieckie). Ich postulaty były podobne do tegorocznych. Mimo licznych apeli, na miejsce blokady nie przyjechał minister Marek Sawicki. Resort rolnictwa w rozmowach z plantatorami reprezentowała wiceminister Zofia Szalczyk.

Na razie koniec zbiorów

Krajowe Stowarzyszenie Plantatorów Czarnych Porzeczek z siedzibą w Siemiatyczach apeluje do plantatorów w całym kraju, aby ci zaprzestali zbiorów. "Do zbiorów powrócimy po przywróceniu cen nieuwłaczających godności plantatora" - twierdzi stowarzyszenie.

KSPCP podkreśla, że Polska jest największym na świecie producentem owoców czarnej porzeczki i najważniejszym dostawcą tych owoców na rynki międzynarodowe (produkujemy 57 proc. porzeczek czarnych w skali Europy i blisko 53 proc. na świecie).

"Pomimo tak dużej produkcji, polscy plantatorzy nie mieli do tej pory żadnego realnego wpływu na rynek owoców i produktów wytwarzanych z czarnych porzeczek" - twierdzi organizacja.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj