Copy LinkXFacebookShare

Pogłowie świń po zimie jeszcze bardziej zmaleje?

Trwający przez wiele miesięcy kryzys na rynku trzody chlewnej spowodował gwałtowny spadek pogłowiu świń, a zbliżająca się zima niesie ze sobą dużą niepewność i obawy hodowców.

Pogłowie świń w czerwcu 2022 r., według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego, liczyło 9611,2 tys. sztuk. W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku zmalało ono o 12,9%. Więcej informacji na ten temat znajdziesz TUTAJ

– Tendencja spadkowa nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Taka sama sytuacja ma miejsce w innych krajach europejskich jak Dania, Niemcy czy Holandia – mówi Bogusław Prałat, prezes Polskiego Związku Niezależnych Producentów Świń.

Pogłowie świń w Europie maleje

– Wyniki pokazujące stan pogłowia wyraźnie wskazują, że żywca jest coraz mniej i w przyszłości może go okresowo brakować – mówi Aleksander Dargiewicz, prezes KZP-PTCH Polpig.

Ekspert również zauważa, że ograniczenia pogłowia świń nie dotyczą wyłącznie Polski.

– Większość krajów liczących się w produkcji wieprzowiny nie utrzymała liczebności pogłowia sprzed roku. Jedynie Hiszpanie są na lekkim plusie. Nie ulega jednak wątpliwości, że podaż żywca w Europie będzie mniejsza – mówi Dargiewicz.

– Świń już teraz brakuje, dlatego Polska zwiększa import mięsa. W ciągu tygodnia przywieziono do nas 2300 ubitych sztuk z Holandii, co plasuje nas jako drugiego importera zaraz po Niemczech – dodaje Bartosz Czarniak, hodowca świń oraz rzecznik prasowy PZHiPTCh Polsus.

Hodowcy boją się zimy

Zbliżająca się zima nie napawa optymizmem i budzi spore obawy wśród hodowców świń.

– Wszyscy boimy się tego, co wydarzy się tej zimy. Widzimy to doskonale wśród producentów tuczników. W czasach wyższych cen świń zawsze istotnie rosło zainteresowanie prosiętami ze strony rolników, dla których tucz jest dodatkowym lub sezonowym źródłem przychodu – zauważa Bogusław Prałat dodając:

– Teraz jest inaczej. Są stali klienci, ale nowych nie ma. W obliczu rosnących cen energii, węgla i gazu a także niepewnej sytuacji związanej z ich dostępnością, wciąż wolą oni sprzedać zboże niż zająć się produkcją zwierzęcą.

Hodowcy świń stoją w obliczu poważnych wyzwań, które w niekorzystnych okolicznościach, mogą istotnie wpłynąć na stan krajowego pogłowia trzody chlewnej.

– Szykuje nam się trudna zima ze względu na ograniczenia w dostawach węgla i gazu. Jeśli to zaopatrzenie nie będzie płynne, wówczas niektóre budynki na fermach nie będą wystarczająco ogrzewane – mówi Aleksander Dargiewicz i dodaje:

– Gdy taka sytuacja zdarzy się na porodówkach czy warchlakarniach, wśród zwierząt mogą się pojawić większe upadki, co jeszcze bardziej obniży stan krajowego pogłowia i podaży rynkowej tuczników.

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!