ASF - bez zdecydowanych działań nie pokonamy wirusa

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Remigiusz Kryszewski | redakcja@agropolska.pl
24-04-2018,17:00 Aktualizacja: 25-04-2018,16:45
A A A
Ze strony rządu brak jest stanowczych działań zmierzających do redukcji populacji dzików. Z kolei zbyt niskie dofinansowanie inspekcji weterynaryjnej spowodowało, że program bioasekuracji w całym kraju został rozłożony na cztery lata.
 
Wirus ASF wciąż rozprzestrzenia się na zachód kraju, a zdaniem specjalistów rząd robi zbyt mało, aby zmienić tę sytuację. Rozłożenie programu bioasekuracji na cztery lata oraz brak zdecydowanych działań ograniczających populację dzików to nie jedyne niedociągnięcia władzy.
 
Jak informuje Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej minister środowiska zastanawia się nad sensownością budowy płotu na wschodniej granicy kraju.
 
wirus asf, przypadek asf, padłe dziki, ASF na Węgrzech

Wirus ASF na Węgrzech. Zgłoszono pierwszy przypadek

Afrykański pomór świń dotarł na Węgry. Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt poinformowała o pierwszym przypadku tej choroby u dzików. Przypadek ASF u dzików, jak informuje TVP 1, stwierdzono około 220 km od granicy z Ukrainą i...
Skuteczność zapory, gdy wirus rozprzestrzenia się po drugiej stronie Wisły podważa również Komisja Europejska. Szacowany koszt ogrodzenia to prawie 300 mln zł, które będą prawdopodobnie sfinansowane wyłącznie z krajowego budżetu.
 
Aby pokonać ASF niezbędne są zmiany wieloletnich planów łowieckich i depopulacja dzików na terenie całego kraju do poziomu 0,1 sztuki na kilometr kwadratowy. Zmniejszy to ryzyko przeniesienia wirusa na nowe obszary.
 
Niezbędne jest również wprowadzenie zasad bioasekuracji w rejonach o intensywnej produkcji żywca wieprzowego czyli w woj. kujawsko-pomorskim, łódzkim i wielkopolskim.
 
Należy także zmienić tryb wypłaty odszkodowań dla rolników, których stada zostały wybite z powodu ognisk ASF. Obecny system wypłaty odszkodowań nie sprzyja współpracy rolników z inspekcją weterynaryjną. 
 
Według hodowców inspektorzy szukają jedynie powodów do wydania decyzji odmownej w sprawie wypłaty odszkodowania. Istotne jest także wzmocnienie inspekcji weterynaryjnej przez zwiększenie liczby etatów oraz podniesienie wynagrodzeń dla pracowników. 
 
W minionym roku inspektorzy wykonali 140 tys. kontroli, a plan na bieżący rok zakłada o 260 tys. kontroli więcej. Według zebranych danych wynika, że w ostatnim czasie z inspekcji odeszło 600 osób. 
 
Rząd zakłada zatrudnienie 430 osób. Jednak w opinii ekspertów z Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej bez podniesienia uposażenia pracowników inspekcji pozyskanie doświadczonych lekarzy weterynarii na nowe stanowiska może okazać się nierealne.
 

 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 4/2021

Hoduj z głową świnie:

-Zastosowanie fotowoltaiki w chlewni

-Jak zabezpieczyć chlewnię przed ASF?

-Inteligentne rozwiązania w nowoczesnej tuczarni

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 4/2021

Hoduj z głową bydło:

-Mleko będzie drożeć?

-Energia z mleka i słońca

-Dobry GPS z żyta, czyli jaki?

-Kiszonki w żywieniu cieląt

-Jak zadbać o rozród krów?

PRENUMERATA