Założyli spółkę i wyłudzili prawie 200 mln zł z ARiMR

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (zac) | redakcja@agropolska.pl
08-05-2015,15:40 Aktualizacja: 08-05-2015,22:16
A A A

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało pięciu członków zorganizowanej grupy przestępczej, która wyłudzała pieniądze z Unii Europejskiej. Sprawa jest jedną z największych ujawnionych afer tego typu w ostatnich latach.

Jak podkreślają śledczy, rozpracowanie grupy przestępczej trwało prawie 3 lata. Jej członkowie wyłudzali nienależne pieniądze z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Łączne straty szacuje się na blisko 200 mln zł.

Skuteczna współpraca funkcjonariuszy CBŚP i Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku zapobiegła usiłowaniu wyłudzenia kolejnych 100 mln zł.

Kim są zatrzymani? To Andrzej L., Aleksandra P., Grzegorza S., Grzegorza Ż. i Wioletta S. Wszystkim podejrzanym łącznie przedstawiono zarzuty popełnienia 74 przestępstw (postępowanie dotyczy zdarzeń z okresu od września 2008 r., do grudnia 2012 r.).

Policja informuje, że pokłosiem tych zdarzeń było złożenie obietnicy udzielenia korzyści majątkowej w wysokości blisko 6 mln zł w kwietniu 2014 roku, dyrektorowi Pomorskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Gdyni, w celu uzyskania wstrzymanego refinansowania kosztów za pierwsze półrocze 2012 roku.

W toku śledztwa ustalono, że podejrzani założyli spółkę, a następnie, na podstawie przepisów unijnych, grupę producentów rolnych. Członkowie wspomnianej spółki zadeklarowali prowadzenie działalności rolnej o charakterze wytwórczym, ukierunkowanej na produkcję rolną, w postaci upraw i skupu marchwi, pietruszki i cebuli. Umożliwiało to uzyskanie refinansowania ze środków unijnych 75 proc. kosztów działalności.

Śledztwo wykazało, że istotą działalności tej grupy, nie była jednak wspólna produkcja rolna, lecz wykorzystanie w celach przestępczych istniejących mechanizmów prawnych, ukierunkowanych na uzyskanie nienależnych korzyści majątkowych w wielkich rozmiarach.

W trakcie czynności ustalono, że wydajność producencka grupy była w dokumentach znacznie zawyżana. Umożliwiało to uzyskiwanie wyższego niż należne refinansowania inwestycji (przechowalni warzyw, sprzętu mechanicznego, hal, samochodów i linii technologicznych).

Podejrzani przedkładając dokumenty w gdyńskiej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, wskazywali, że wnioskują o refinansowanie budynków, linii produkcyjnych i sprzętu, które jeszcze nie zostały wybudowane, bądź też nie zostały faktycznie nabyte, albo też, których rzeczywista wartość była znacznie niższa, niż wskazana we wnioskach o refinansowanie.

Ustalono ponadto, że grupa producentów rolnych, naruszając przepisy wykonawcze wydane przez ministra rolnictwa, wykorzystywała refinansowane ze środków unijnych inwestycje, niezgodnie z ich przeznaczeniem. Zamiast deklarowanej i podlegającej refinansowaniu produkcji marchwi, pietruszki i cebuli, podejrzani, w ramach spółki prowadzili produkcję, przechowanie i przerób ziemniaków, które refinansowaniem objęte nie były.

W toku śledztwa ujawniono między innymi, że znaczne ilości marchwi były zbywane na rzecz kół łowieckich, poniżej kosztów produkcji, jako marchew odpadowa. Jedynie minimalne ilości marchwi, cebuli i pietruszki trafiały na rynek zbytu. Może to świadczyć o tym, że produkcja rolna nie pozostawała w bezpośrednim zainteresowaniu grupy producentów rolnych.

Zgodnie z przepisami, refinansowanie tego rodzaju działalności przysługuje jedynie przez pięć lat. Dlatego też podejrzani założyli kolejną spółkę w celu kontynuowania działalności.

Co ciekawe, sąd zastosował tymczasowe aresztowanie jedynie wobec dwóch spośród pięciu podejrzanych, wskazując, że zostanie ono uchylone, jeśli złożą oni poręczenia majątkowe w kwotach, odpowiednio: 500 tys. zł i 200 tys. zł. Wobec trzech pozostałych podejrzanych, środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, dozoru policji i zakazu opuszczania kraju, zostały zastosowane przez prokuratora.  

W wątku dotyczącym pracowników gdyńskiego oddziału ARiMR, podejrzanym o nierzetelne prowadzenie kontroli w spółkach, już w ubiegłym roku prokurator przedstawił trzem osobom zarzuty popełnienia przestępstw i zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze.

Za zarzucane przestępstwa podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności od 1 roku do 15 lat i kara grzywny.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj