Susza obnażyła słabość państwa. Czas wyciągnąć wnioski i zmienić przepisy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Krzysztof Zacharuk | zacharuk@agropolska.pl
14-10-2015,11:40 Aktualizacja: 14-10-2015,11:53
A A A

Tegoroczne susza udowodniła, że obowiązujące prawo nie przystaje do realiów, w których funkcjonuje polskie rolnictwo. System monitoringu, szacowania strat i wreszcie pomocy poszkodowanym gospodarstwom okazał się dalece niewystarczający.

Właśnie dlatego Krajowa Rada Izb Rolniczych domaga się zmian między innymi w przepisach dotyczących sposobu monitorowania ilości opadów przez Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, Klimatyczny Bilans Wodny, susza rolnicza

Susza nie odpuszcza mimo opadów

W całym kraju utrzymuje się susza, choć jej zasięg zmniejszył się. Największe zagrożenie tym zjawiskiem jest w województwach: dolnośląskim, wielkopolskim, opolskim oraz łódzkim. "W trzynastym okresie raportowania, czyli od 1...
Zdaniem KRIR, konieczne jest pilne podjęcie prac rządu w zakresie zmiany sposobu wyliczania klimatycznego bilansu wodnego, który obecnie nie uwzględnia niskiej ilości opadów w okresie jesienno-zimowym i tym samym niskiego poziomu wód gruntowych przed okresem wegetacji, co ma znaczący wpływ na wystąpienie objawów suszy w późniejszym okresie.

Monitoring zawodzi

Ważne jest poszerzenie sieci punktów pomiaru opadów, ponieważ susza objęła tereny praktycznie całych województw, a ogłoszona została początkowo tylko w niektórych gminach.

- Tegoroczna klęska dowiodła, że punktów pomiarów jest za mało, przez co dane nie są miarodajne - mówił podczas wtorkowego spotkania z zarządem Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych prezes KRiR Wiktor Szmulewicz.

Szef samorządu rolniczego przypomniał, że raporty wartości klimatycznego bilansu wodnego dla wszystkich gmin były ogłaszane ze zbyt dużym opóźnieniem i dla danych upraw. Właśnie dlatego należy stworzyć innowacyjny system monitoringu suszy, który będzie korzystał nie tylko z pomiarów na miejscu, ale również np. z dronów czy zdjęć satelitarnych.

susza rolnicza, wnioski o pomoc, Krajowa rada izb rolniczych

Susza zabrała miliardy złotych. Setki tysięcy poszkodowanych gospodarstw

Według szacunków specjalnych komisji powołanych przez wojewodów (stan na 22 września) poszkodowanych w wyniku suszy zostało ponad 231 tys. gospodarstw. Straty oceniane są na 1,6 mld zł, uprawy zostały zniszczone na powierzchni 1,9 mln...
W ocenie Szmulewicza - trzeba wprowadzić "rolniczy podział kraju" na określone regiony. Taki ruch umożliwiłby np. ogłoszenie stanu klęski żywiołowej na wybranym terenie bez konieczności destabilizacji sytuacji w innych województwach. Byłaby także szansa na pozyskanie unijnych środków na szybką pomoc poszkodowanym rolnikom.

W podobnym tonie wypowiadał się również Leszek Dereziński, prezes Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych. - Rzeczywiste straty w woj. kujawsko-pomorskim były znacznie wyższe niż na Dolnym Śląsku czy Podkarpaciu - zaznaczył.

- Należy pomagać tym, którzy potrzebują wsparcia, trzeba wyciągnąć wnioski z całej sytuacji na przyszłość. Przepisy muszą być uczciwe i przystawać do realiów - apelował Szmulewicz.

Rozdzielić straty

Krajowa Rada Izb Rolniczych domaga się, aby rząd stworzył podstawy prawne do rozdzielenia strat 30 proc. przy gospodarstwach mieszanych w produkcji roślinnej i w produkcji zwierzęcej, ponieważ w produkcji zwierzęcej straty w wyniku suszy mierzalne będą dopiero w przyszłości.

"Komisje w poszczególnych województwach miały różne wytyczne - w niektórych doliczano koszt zakupu pasz, a nawet spadek cen mleka - jest to niedopuszczalne, aby w Polsce na podstawie jednakowych przepisów - różnie szacowano straty" - podkreśla KRIR.

Samorząd rolniczy postuluje, aby podjąć zintensyfikowane działania, by stworzyć ramy prawne, które zapewnią normalność, w przypadku wystąpienia klęski, nie tylko suszy.

[WIDEO] Susza szczególnie mocno uderzyła w producentów warzyw na Mazowszu

Poleć
Udostępnij
Skomentuj