Skradziona ładowarka odzyskana. W garażu złodzieja była niespodzianka

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
04-08-2021,14:05 Aktualizacja: 04-08-2021,14:09
A A A

Policjanci odzyskali skradzioną ładowarkę o wartości 100 tysięcy złotych. Zatrzymany za jej zagarnięcie 30-latek usłyszał już zarzut kradzieży. Na jego posesji śledczy odkryli też inny pojazd pochodzący z przestępstwa.

Pod koniec maja funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Barczewie otrzymali zgłoszenie o kradzieży z zagrody owej maszyny. W trakcie czynności ustalili, że pojazd może znajdować się na terenie powiatu mrągowskiego.

droga ekspresowa S8, ładowarka, Krzysztof Marcjan, KMP Wrocław

Ładowarką po "ekspresówce". Kierowca ma poważne kłopoty

33-latek nie powinien wjechać prowadzonym pojazdem na drogę ekspresową, a ponadto w ogóle wsiadać za kierownicę. Na razie dostał mandat, ale może trafić do więzienia. Gdy patrolujący drogę ekspresową S8 mundurowi z...

"Po kilku dniach oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie otrzymał zgłoszenie, że nieznany mężczyzna jeździ po polach ładowarką, a po zwróceniu mu uwagi przez świadka, kierowca pozostawił pojazd i oddalił się pieszo w nieznanym kierunku. Na miejsce został wysłany patrol, który zastał pozostawioną maszynę. Sprawdzenie w systemach informatycznych potwierdziło, że jest to skradziony pojazd" - opisuje mrągowska KPP.

W toku czynności śledczy wpadli na trop sprawcy przestępstwa, którym okazał się 30-letni mieszkaniec powiatu mrągowskiego. Został zatrzymany i trafił do aresztu.

Następnie stróże prawa przeszukali posesję, którą użytkował mężczyzna. W jednym z pomieszczeń znaleźli rozebrany na części pojazd marki Range Rover, który figurował w systemach informatycznych jako utracony. Jego wartość to około 66 tysięcy złotych.

"Wyjaśnianiem okoliczności, w jakich auto znalazło się na posesji, zajęli się policjanci z Mrągowa. Okazało się, że został przywłaszczony przez innego mieszkańca powiatu mrągowskiego, który miał się zająć jego naprawą. 49-latek na podstawie zgromadzonego materiału usłyszał zarzut przywłaszczenia mienia, do którego się przyznał" - relacjonują funkcjonariusze.

Skradziona ładowarka wróciła do prawowitego właściciela. 30-latek usłyszał zarzut jej kradzieży i się do tego przyznał. Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Taki sam wymiar kary grozi również 49-latkowi, który odpowie za przywłaszczenie powierzonego mu mienia.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj