Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy obawiają się o swoją przyszłość

W ocenie rolników zmiany, jakie miały miejsce w pierwszym półroczu br. i bieżąca koniunktura w ich gospodarstwach kształtowały się niekorzystnie. Pesymistyczne były również prognozy na drugie półrocze – wynika z badania przeprowadzonego przez GUS.

Pesymistyczne opinie rolników dotyczące koniunktury w gospodarstwach różniły się w zależności od jego formy prawnej, powierzchni użytków rolnych, ukierunkowania produkcyjnego, rodzaju prowadzonych upraw i gatunków użytkowych utrzymywanych zwierząt gospodarskich, a także od wieku i wykształcenia osoby kierującej gospodarstwem.

Według Urzędu, analiza odpowiedzi pokazuje, że osoby kierujące gospodarstwami indywidualnymi były bardziej pesymistyczne w ocenie zmian, jakie zaszły w I półroczu, niż użytkownicy gospodarstw osób prawnych.

Gospodarstwa specjalizujące się w produkcji roślinnej korzystniej oceniały koniunkturę niż użytkownicy tych ukierunkowanych na produkcję zwierzęcą, z których strony było najwięcej negatywnych opinii.

Najmniej pesymistyczni w ocenach byli użytkownicy gospodarstw o powierzchni do 1 ha użytków rolnych oraz o powierzchni powyżej 50 ha. Najwięcej optymistycznych opinii wyrażali rolnicy w wieku do 24 lat, z wyższym wykształceniem rolniczym oraz osoby prowadzące gospodarstwa rolne w okresie od 2-5 lat – wynika z badania.

W pierwszym półroczu rolnicy bardziej pesymistycznie, w stosunku do poprzedniej edycji badania (z czerwca), ocenili opłacalność produkcji rolniczej, jak i zapotrzebowanie na produkty rolne.


Wśród gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną najmniej pesymistyczne opinie wyrażali rolnicy prowadzący uprawy roślin przemysłowych, rzepaku i rzepiku oraz zbóż.

W przypadku gospodarstw specjalizujących się w produkcji zwierzęcej najmniej opinii negatywnych odnotowano natomiast u rolników prowadzących chów drobiu nieśnego i owiec. Najgorzej sytuację oceniali hodowcy brojlerów i trzody chlewnej, a także producenci prowadzący uprawy warzyw gruntowych i ziemniaków.

Bieżąca ocena (czerwiec) ogólnej sytuacji gospodarstwa rolnego, opłacalności produkcji rolniczej, jak również popytu na produkty rolne, była bardziej pesymistyczna w porównaniu z lipcem ub.r. oraz bardziej pesymistyczna w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego.

Tak jak w poprzedniej edycji badania, rolnicy negatywnie ocenili bieżącą opłacalność produkcji rolniczej. Saldo odpowiedzi nieznacznie pogorszyło się i wynosiło minus 7,1 p. proc. w grudniu 2020 r. wobec minus 11,6 p. proc. w czerwcu 2021.


Najmniej pesymistyczni w ocenie opłacalności produkcji rolniczej byli użytkownicy gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną, a najbardziej wielokierunkowych. Najbardziej negatywne oceny opłacalności produkcji rolniczej odnotowano u rolników prowadzących uprawy ziemniaków, plantacje drzew i krzewów owocowych, hodowców specjalizujących się chowie drobiu rzeźnego oraz prowadzących chów trzody chlewnej.

Ponad 66 proc. rolników uznało popyt na produkty rolne za wystarczający, zgodny z ich oczekiwaniami. Ponad 4 proc. stwierdziło, że kształtuje się na poziomie powyżej ich oczekiwań, wobec niemal 30 proc. respondentów wskazujących, że jest niewystarczający.

Najbardziej niezadowoleni z popytu na produkty rolne byli gospodarze prowadzący uprawy warzyw gruntowych, rzepaku, roślin pastewnych oraz hodowcy bydła rzeźnego i drobiu nieśnego.

Rolnicy obawiają się o przyszłość. Najbardziej niepokoją się użytkownicy gospodarstw prowadzący uprawy ziemniaków, warzyw gruntowych, roślin przemysłowych oraz hodowcy drobiu rzeźnego.

Wśród gospodarstw nastawionych na produkcję roślinną, najbardziej optymistycznie nastawieni byli rolnicy specjalizujący się w uprawach buraków cukrowych oraz rzepaku i rzepiku.
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?