Psy często traktowane są jak alarm. Mają tylko szczekać za miskę jedzenia

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Karolina Skonieczna PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
12-12-2017,9:30 Aktualizacja: 12-12-2017,9:47
A A A

Prawo, które mówi, że zwierzę nie może być trzymane na uwięzi w sposób stały, dłużej niż 12 godzin, bardzo trudno wyegzekwować - uważa Agnieszka Widera-Jakubiak, lekarz weterynarii, behawiorysta zwierzęcy.

Zgodnie z obecnymi przepisami zwierzę nie może być trzymane na uwięzi w sposób stały, dłużej niż 12 godzin w ciągu doby, a długość uwięzi ma mieć minimum 3 metry. Zdaniem ekspertki trudno jest udowodnić opiekunom, że w tych czasie trzymają psa na uwięzi.

hodowla psów, chełmno, kujawy i pomorze, ogródki działkowe Nad Browiną, psy w stanie rozkładu

Hodowla jak z horroru. Kilkanaście psów było już w rozkładzie

Makabrycznego odkrycia dokonał mieszkaniec Chełmna (woj. kujawsko-pomorskie) podczas spaceru ze swoim czworonogiem. Mężczyzna zobaczył liczne rozkładające się już zwłoki psów, natychmiast powiadomił policję, która zatrzymała...

- Fundacje, które odbierają zwierzęta opiekunom również często mają duże problemy, żeby wyegzekwować np. wsparcie policji czy straży miejskiej. Robią to najczęściej własnymi siłami przy wsparciu wolontariuszy. Postępowania sądowe toczą się latami zanim będzie można to zwierzę odebrać i przekazać nowym opiekunom - dodaje weterynarz.  

Behawiorysta zwierzęcy wyjaśniła, że pies, który całe życie jest na łańcuchu, nie może pobiegać, węszyć, nie może się bawić, nie ma żadnych nowych stymulacji, nie ma żadnych bodźców, frustruje się, więc jego potrzeby, nawet te najbardziej podstawowe nie są spełnione.

Jak mówiła, psy trzymane całe życie na łańcuchu "są nadreaktywne, popadają w depresję, załatwiają się w tym samym miejscu, w którym leżą, więc zdecydowanie, z punktu widzenia komfortu życia, to jest straszna męczarnia".

zagłodzone psy, znęcanie się nad zwierzętami, policja, gmina Trzydnik Duży, lubelszczyzna

Codziennie była pijana i zagłodziła psy. Padły na łańcuchu i w budzie

Dzielnicowa z gminy Giżycko (woj. warmińsko-mazurskie) uratowała zaniedbywanego psa. Pomoc na czas nie dotarła natomiast do gospodarstwa w gminie Trzydnik Duży (woj. lubelskie), gdzie policjanci znaleźli dwa padłe z głodu czworonogi. Policję...

- Niestety, cały czas zdarza się, ze psy traktowane są jako taki alarm, mają szczekać i w zasadzie za to dostają miskę z jedzeniem, nic więcej się od nich nie oczekuje - mówiła.

Widera-Jakubiak tłumaczyła, że pies, którego kontakt z ludźmi sprowadzał się do ich obszczekiwania, w przyszłości wzięty z łańcucha, musi przejść ponowną socjalizację. - Ta prawdopodobnie nie uda się w pełni, tak jak powinna wyglądać od szczeniaka, i może być trudny np. do adopcji. Ale wszystko jest do zrobienia, bo psiaki mimo wielu złych rzeczy, które ich od człowieka spotykają, potrafią po raz kolejny zaufać - przekonuje.

Podkreśliła, że zakaz trzymania psów na uwięzi jest bardzo dobrym rozwiązaniem, bo zniknie problem udowadniania właścicielowi przekroczenia limitu 12 godzin, pod warunkiem, że "nie będzie to puste prawo".
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement