Przybywa chętnych do zmiany sprzedawcy gazu

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
15-05-2017,14:20 Aktualizacja: 15-05-2017,14:44
A A A

W 2016 roku na zmianę sprzedawcy gazu zdecydowało się 50 tys. podmiotów. To niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej - podał w poniedziałek Hermes Energy Group (HEG).

Możliwość zmiany dostawcy gazu w Polsce prawo gwarantuje od 2011 r. Mają ją zarówno odbiorcy hurtowi jak i detaliczni. Urząd Regulacji Energetyki wyliczył, że dotąd na zmianę sprzedawcy gazu łącznie zdecydowało się 78 tys. odbiorców.

gaz, gazyfikacjia gmin, gminy, Polska Spółka Gazownictwa, psg

Gazyfikacja w każdej gminie? Listy intencyjne podpisane

Polska Spółka Gazownictwa (PSG) od lipca ubiegłego roku podpisała ponad 240 listów intencyjnych dotyczących współpracy z gminami w sprawie gazyfikacji.    "Ścisła współpraca PSG z samorządami to realizacja...

Według HEG trend zmiany sprzedawcy będzie się utrzymywał i w 2017 r. zdecyduje się na ten ruch 100 tys. odbiorców.

Wprowadzenie nowelizacji ustawy Prawo energetyczne z listopada 2016 r. spowodowało uwolnienie przez prezesa URE cen gazu ziemnego. Na razie ceny rynkowe obowiązują tylko przedsiębiorstwa obrotu, które dostarczają błękitne paliwo do odbiorców przemysłowych.

Zniesienie taryf dla małych i średnich przedsiębiorstw nastąpi w październiku, a dla gospodarstw domowych dopiero od stycznia 2024 r.

Na polskim rynku gazu koncesje na obrót nim ma teraz 197 firm, z których - wynika z wyliczeń HEG - aktywnie działa 127. To ponad dwukrotny wzrost w porównaniu z ub. rokiem.

Zdaniem ekspertów Hermes Energy Group na rynku konkurencyjnym (uwolnionym spod regulacji URE) sprzedaje się ok 2-3 mld m. sześć gazu (całkowite zużycie w kraju to ok. 15 mld m. sześć). Jak zauważa prezes HEG Piotr Kasprzak, w porównaniu z 2015 r. na rynku hurtowym cena gazu spadła o ok. 20 proc.

- Biorąc pod uwagę przygotowania eksporterów w Stanach Zjednoczonych do uruchomienia masowego eksportu LNG na rynki światowe, zwłaszcza do Europy, rozbudowę terminali LNG w Australii oraz plany Azerbejdżanu i Iranu w tym samym zakresie, będziemy obserwowali dużą presję na podaż gazu ziemnego. Zwłaszcza na rynku europejskim, gdzie wciąż głównymi dostawcami są Rosja i Norwegia. Konkurencja będzie się nasilać, a co za tym idzie, ceny gazu powinny zdecydowanie spadać - przewiduje ekspert.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj