Prąd ma podrożeć. Niepewność na rynku energii

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Newseria Biznes, (em) | redakcja@agropolska.pl
22-01-2016,12:15 Aktualizacja: 22-01-2016,14:09
A A A

Zgodnie z decyzją prezesa URE ceny energii dla gospodarstw domowych i stawki opłat dystrybucyjnych będą niższe - średnio o 2 proc. Na dalsze obniżki nie ma jednak co szybko liczyć. Mało tego ceny będą szły w górę.

- Jest bardzo dużo czynników kształtujących stawki energii w tym roku i duża niepewność związana z ich wzajemną relacją. Po ciepłym grudniu, którego efektem były niskie ceny na rynku bilansującym, na początku stycznia stawki na rynku terminowym wzrosły przez dwa dni o 8 zł na MWh. Ponadto ceny na rynku hurtowym od połowy listopada wyraźnie rosną - wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Jakub Jacewicz, dyrektor Departamentu Usług Energetycznych w Grupie Multimedia Polska.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne, Operator Systemu Przesyłowego, tomasz kowalak

Zapotrzebowanie na energię rośnie, ale prądu ma nie zabraknąć

Operator polskiego systemu przesyłowego energii podejmuje niezbędne działania, by zapewnić ciągłość dostaw prądu do odbiorców - informują Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Z powodu mrozów mocno wzrosło zapotrzebowanie na energię. PSC...

Na niepewność na rynku wpływa także zmiana systemu wsparcia dla OZE. Gracze rynkowi, szczególnie producenci zielonej energii, z niecierpliwością czekają na szczegóły dotyczące pierwszych aukcji.

- Ten system jest ciągle projektem, rozporządzeniem ministra gospodarki i nie ma klarownej wykładni, co i kiedy wydarzy się. Na rynku od kilku miesięcy mamy nadpodaż zielonych certyfikatów i nie ma dużej płynności. To wyczekiwanie na to, co się wydarzy na aukcjach - przekonuje ekspert.

Ważnym zagadnieniem dla cen energii jest operacyjna rezerwa mocy. Ma ona stanowić rekompensatę za utrzymywanie w gotowości - na wypadek niedoborów mocy w elektroenergetycznym systemie - przestarzałych lub wręcz niepracujących bloków energetycznych. Budżet ORM ma w tym roku wzrosnąć do ok. 500 mln zł.

- Według części ekspertów daje to możliwość elektrowniom do sprzedawania energii na rynku, na którym można uzyskać najlepszą cenę. To wszystko przekłada się na wzrost stawek i myślę, że przez najbliższe miesiące to się nie zmieni - ocenia Jacewicz.

[WIDEO] Mówi Jakub Jacewicz, dyrektor Departamentu Usług Energetycznych Grupa Multimedia Polska



Ekspert podkreśla, że przed wzrostem stawek chronieni są odbiorcy z segmentu gospodarstw domowych, dla których taryfy są zatwierdzane przez prezesa URE. Niższe rachunki, jakie w tym roku będą płacić, dadzą im oszczędności w skali kraju na poziomie 0,5 mld zł.

- Otwartą sprawą są klienci biznesowi. Tutaj najlepszą metodą jest wcześniejsze podpisanie kontraktów długoterminowych zapewniających stałą cenę energii. Ci, którzy podpisali kontrakty w 2015 roku są wygrani. Osoby, które jeszcze zwlekają, bo grają na obniżkę cen, powinny jak najszybciej je podpisać, ponieważ nie zanosi się w najbliższych miesiącach na spadek - przekonuje przedstawiciel Multimedia Polska.

URE zatwierdza także taryfy dystrybutorom energii elektrycznej. Nie oznacza to jednak, że w ciągu roku nie ulegną zmianie. Od 1 lipca naliczana i pobierana będzie tzw. opłata OZE w wysokości 2,51 zł/MWh.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement