Policjanci walczą też z ptasią grypą

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
30-03-2020,9:55 Aktualizacja: 30-03-2020,9:59
A A A

Stróże prawa w całym kraju mają obecnie sporo pracy związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, ale w powiecie sulęcińskim (woj. lubuskie) dodatkowo zmagają się ze skutkami wykrycia tam ogniska ptasiej grypy.

Sierżant Klaudia Richter, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie podkreśla, że sytuacja związana z koronawirusem mocno daje się wszystkim we znaki.

ptasia grypa, gmina krzeszyce, zofia batorczak, Stanisław Peczkajtis, hodowla drobiu

Ptasia grypa zaatakowała fermę indyków

Na fermie drobiu w gminie Krzeszyce wykryto pierwsze w tym roku w woj. lubuskim i 31. w kraju ognisko ptasiej grypy. W gospodarstwie utrzymywanych jest ok. 94 tys. 12-13-tygodniowych indyków - poinformowała Zofia Batorczak, Lubuski...

- Szczególna odpowiedzialność leży po stronie służb medycznych i mundurowych, które każdego dnia dokładają wszelkich starań, aby skutki epidemii były jak najmniej dotkliwe. Sulęcińskim policjantom przyszło mierzyć się z kolejnym zagrożeniem. Na jednej z ferm indyków na terenie naszego powiatu wykryto ognisko ptasiej grypy. Taka sytuacja miała już miejsce pod koniec 2016 roku i wówczas lubuscy policjanci także prowadzili bardzo intensywne czynności - wskazuje policjantka.

Ognisko schorzenia potwierdzono w gospodarstwie, gdzie utrzymywanych było ok. 94 tys. 12-13-tygodniowych indyków. Wszystkie ptaki trzeba było uśpić i zutylizować, więc operacja była prowadzona na dużą skalę.

- Całodobowo mundurowi wydziału prewencji, ruchu drogowego oraz wydziału kryminalnego prowadzą intensywne działania zabezpieczające. Kiedy jedni funkcjonariusze przygotowują się do zakończenia służby, inni są już w pełni gotowi do jej kontynuacji. Rotacja możliwa jest dzięki wsparciu sulęcińskich stróżów prawa przez kolegów z Wydziału Konwojowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp., Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Krajeńskich, policji wielkopolskiej oraz Żandarmerii Wojskowej - wylicza Klaudia Richter.

Jak wyjaśnia, kluczowym zadaniem stróżów prawa jest niedopuszczenie do rozprzestrzeniania się wirusa. Dlatego od kilku dni eskortują konwoje pojazdów ciężarowych do punktów utylizacji.

- To setki kilometrów, podczas których nie można pozwolić sobie nawet na najmniejszy błąd. Funkcjonariusze czuwają również nad nieuprawnionym wywozem drobiu, a także dostępem do strefy zagrożenia osób postronnych. Walka z wirusem trwa, ale dzięki pracy wszystkich służb neutralizacja skutków tej choroby przebiega sprawnie - zapewnia rzeczniczka sulęcińskiej KPP.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj