Państwo powinno wreszcie wziąć odpowiedzialność za szkody łowieckie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
29-11-2017,22:35 Aktualizacja: 02-12-2017,11:06
A A A

Państwo nie wywiązuje się z obowiązku jako właściciel dzikiej zwierzyny. I napuszcza rolników na myśliwych i odwrotnie - do takich wniosków dochodzą uczestnicy spotkań rolniczo-łowieckich, które odbywają się w całej Polsce.

Przedstawiciele obu grup - jak wynika z relacji - rozmawiają teraz przede wszystkim o kolejnym przesunięciu (tym razem na 2019 r.) wejścia w życie części znowelizowanego Prawa łowieckiego, która dotyczy utworzenia Funduszu Odszkodowawczego.

pieniądze,  ustawa Prawo łowieckie, Prawo łowieckie, budżet 2018, rolnictwo

Szkody łowieckie. Szacowanie po nowemu znowu się odwlecze

W projekcie przyszłorocznego budżetu nie ma środków na zasilenie Funduszu Odszkodowawczego, z którego rekompensaty za straty w uprawach spowodowane przez dzikie zwierzęta mieli dostawać rolnicy. Zmiany w kwestii szacowania...

Rekompensaty z jego zasobów mieli dostawać właściciele pól poszkodowani przez dziką zwierzynę. Istotną część funduszu mają stanowić pieniądze z kasy państwa, a ponieważ tych brakuje, władze zdecydowały o kolejnym przesunięciu w czasie wejścia w życie zapisów dokumentu.

Oburza to rolników, którzy od lat oczekują na rozwiązanie problemu tzw. szkód łowieckich. Na zebraniach podkreślają, że państwo po raz kolejny odseparowuje się od obowiązku odszkodowawczego jako właściciel dzikiej zwierzyny.

Szacowaniem strat nadal mają zajmować się koła łowieckie, przez co (i brak klarownych procedur szacowania) dochodzi do konfliktów z rolnikami dotyczących wysokości odszkodowań. Myśliwi podkreślają z kolei, że przychody z użytkowania dzierżawionych od państwa obwodów łowieckich nie wystarczają często na rekompensowanie rolnikom strat w uprawach w wyniku działalności dzikiej zwierzyny. Jedna i druga strona czują, że antagonizowanie ich stosunków to konsekwencja ułomności prawa i podejścia władz do problemu.

łowiectwo, jan szyszko, ministerstwo środowiska, szacowanie szkód łowieckich, szkody łowieckie

Resort apeluje o rzetelne szacowanie szkód łowieckich

Szkody wyrządzane w uprawach przez zwierzynę to ponownie jeden z najczęściej poruszanych tematów przez rolników. Ministerstwo Środowisko wystąpiło do łowczych i leśników o przykładanie się do szacowania strat. Z relacji...

Gospodarze zwracają ponadto uwagę na drastyczny wzrost w ostatnich latach populacji dzikiej zwierzyny, czyniącej spustoszenie w uprawach - przede wszystkim dzików, ale także jeleniowatych czy dzikiego ptactwa, że zwłaszcza, że w tym ostatnim przypadku państwo w ogóle nie ponosi odpowiedzialności.

Tymczasem ubiegłoroczne wielkie liczenie zwierzyny nie wykazywało takiego przyrostu, co odbiło się na takich, a nie innych planach łowieckich. W opinii rolników wspomniana inwentaryzacja nie została przeprowadzona rzetelnie. Przekonują też, że myśliwych jest za mało, by opanowali sytuację, a polowania często blokowane są przez "pseudoekologów".

Podczas debaty zorganizowanej przez Wielkopolską Izbę Rolniczą wraz z Zarządem Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego w Poznaniu stwierdzono, że należy zaprzestać wykładania karmy na polach i lasach w trakcie łagodnych zim.  

afrykański pomór świń, ASF, bioasekuracja, dziki, Polski Związek Łowiecki, MRiRW

Polski Związek Łowiecki do likwidacji? Chce tego minister rolnictwa

Jestem zwolennikiem tego, żeby Polski Związek Łowiecki w takim kształcie jak jest obecnie rozwiązać - powiedział w środę minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel. Zarzucił też myśliwym, że brak odstrzału dzików skutkuje kolejnymi ogniskami...

Zdaniem dr. hab. Roberta Kamieniarza z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu należy również fragmentować uprawy kukurydzy, co ułatwi dokonywanie odstrzału, bo zwierzyna będzie krócej żerować w polu.

Poza tym według eksperta przecinki wykonane w celu polowania powinny mieć co najmniej 5 m w środku łanu, aby światło dochodziło do ich "dna".

Podczas debaty podkreślano ponadto, że szkody łowieckie można ograniczać przez dzierżawę od rolników gruntów w bezpośrednim sąsiedztwie lasów. A gdy wydzierżawiają je nadleśnictwa, pierwszeństwo powinny mieć koła łowieckie, by nie musiały licytować się z rolnikami na wysokość czynszu.

Na polach śródleśnych zawsze będą szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta, dlatego gospodarze powinni rezygnować z ich dzierżawienia.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement