Copy LinkXFacebookShare

Szkody łowieckie. Szacowanie po nowemu znowu się odwlecze

W projekcie przyszłorocznego budżetu nie ma środków na zasilenie Funduszu Odszkodowawczego, z którego rekompensaty za straty w uprawach spowodowane przez dzikie zwierzęta mieli dostawać rolnicy. Zmiany w kwestii szacowania szkód łowieckich zostaną odwleczone o kolejny rok.

Problemy związane z tym szacowaniem, jak opóźnienia, zaniżenia lub odmowy odszkodowań itp. to temat podnoszony na większości spotkań z rolnikami. I to od dawna. Zwłaszcza, że populacje poszczególnych gatunków dzikiej zwierzyny rosną.

Lekarstwem na te kłopoty miały być znowelizowane w 2016 roku przepisy ustawy Prawo łowieckie. Zgodnie z nimi oględzin oraz oszacowania szkód dokonywać mają przedstawiciele wojewody, co powinno zapobiec zaniżaniu kwot. A co najważniejsze, odszkodowania mają być wypłacane z utworzonego specjalnie Funduszu Odszkodowawczego, na który składać się będą się myśliwi i państwo.

Ten fundusz, jak i pozostałe zmiany miały pierwotnie obowiązywać od początku 2017 r., ale rząd na ten cel środków ostatecznie nie znalazł. I w drodze zapisów w tzw. ustawie okołobudżetowej na ten rok przesunięto tę datę na 1 stycznia 2018 r., motywując to potrzebą zagwarantowania odpowiedniego czasu na wdrożenie nowych rozwiązań.

Jednocześnie wiosną br. poinformowano, że w resorcie środowiska został powołany zespół, którego zadaniem jest przygotowanie kompleksowych rozwiązań dot. szkód łowieckich. Efektów jego starań jednak póki co nie znamy.

Jak zatem będą szacowane szkody i wypłacane rekompensaty dla rolników w przyszłym roku? Wygląda na to, że po staremu, czyli odpowiedzialni będą za to tylko i wyłącznie zarządcy i dzierżawcy obwodów łowieckich (przede wszystkim koła łowieckie).

W opinii do jednego z rozporządzeń ministra środowiska Ministerstwo Finansów podkreśliło, że w projekcie ustawy budżetowej na 2018 r. "nie uwzględniono projektu planu finansowego państwowego funduszu  celowego – Funduszu Odszkodowawczego, jak również nie zwiększono budżetu wojewodów oraz ministra środowiska o środki na wykonywanie czynności dotyczących szacowania i wypłaty odszkodowań".

W dalszej części pisma czytamy, że "po  raz kolejny zatem niezbędne jest stworzenie podstawy prawnej przesuwającej wejście w życie przepisów zmiany ustawy Prawo łowieckie, tworzących fundusz, o kolejny rok, do czasu wypracowania przez powołany przez MŚ zespół nowych rozwiązań, nieobciążających budżetu państwa".

Taka podstawa prawna też już jest. To ponownie ustawa okołobudżetowa.

W jej projekcie na 2018 r. zapisano, iż przepisy nowego Prawa łowieckiego odnośnie Funduszu Odszkodowawczego mają wejść w życie od 1 stycznia 2019 r.

Taka decyzja rządzących będzie na pewno krytykowana przez rolników i reprezentujące ich organizacje. Ostatnio Podlaska Izba Rolnicza zaapelowała do premier Beaty Szydło o "nieinicjowanie dalszego wydłużania terminu wejścia w życie nowelizacji Prawa łowieckiego". Jednocześnie rolniczy samorząd zwrócił się "o wskazanie w ustawie budżetowej na 2018 rok pozycji kosztowej na realizację przedmiotowych działań".

Projektem krajowego budżetu na przyszły rok zajmują się obecnie sejmowe komisje.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące