Ardanowski: Rosja chce pokazać, jaką jest dobrą ciocią wobec głodujących

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
25-07-2022,13:00 Aktualizacja: 25-07-2022,12:19
A A A

Najbliższe dni pokażą, czy umowa w sprawie wznowienia pracy portów nad Morzem Czarnym to blef ze strony Rosji, która chce pokazać, że problem głodu na świecie to nie jest jej wina - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, szef prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.

W piątek przedstawiciele Ukrainy i Rosji podpisali z Turcją i ONZ dwie oddzielne "lustrzane" umowy odblokowujące eksport ukraińskiego zboża przez porty Morza Czarnego.

eksport ziarna z Ukrainy, rynek zbóż, Stambuł, Ołeksandr Kubrakow, Siergiej Szojgu

Ukraińskie zboże popłynie w świat. Porozumienie podpisane!

Przedstawiciele Ukrainy i Rosji podpisali z Turcją i ONZ dwie oddzielne "lustrzane" umowy odblokowujące eksport ukraińskiego zboża przez porty Morza Czarnego. Porozumienie ma zagwarantować bezpieczne korytarze morskie do trzech...

Zawarte w Stambule porozumienie ma zagwarantować bezpieczne korytarze morskie do trzech portów: Odessy, Czarnomorska i Jużnego (Piwdennego). Według ONZ pełne wdrożenie porozumienia ma zająć kilka tygodni.

W sobotę przed południem rosyjska armia zaatakowała Odeski Morski Port Handlowy pociskami manewrującymi typu Kalibr. Dwie rakiety zestrzeliła ukraińska obrona przeciwlotnicza, a dwa pociski trafiły w obiekty infrastruktury portowej. Wieczorem Administracja Portów Morskich Ukrainy informowała w mediach społecznościowych o trwających przygotowaniach do wznowienia pracy trzech portów nad Morzem Czarnym.

Ardanowski, odnosząc się do sprawy, w Programie Trzecim Polskiego Radia stwierdził, że najbliższe dni pokażą, czy umowa to była gra, blef ze strony Rosji, która chce pokazać, że problem głodu na świecie to nie jest jej wina (...), że umożliwi dostarczenie zboża tam, gdzie głód występuje, czyli przede wszystkim do Północnej Afryki.

Według niego Rosja przy okazji chce sprzedać swoje zboże - to, które ukradła na Ukrainie i uzyskać zgodę na eksport swoich nawozów, a jednocześnie pokazać, kto tutaj rządzi.

tranzyt ziarna z Ukrainy, Copa-Cogeca, handel zbożem, Zbigniew Kaszuba, FBZPR

1/3 zboża z Ukrainy zostaje w Polsce? Ekspert nie ma wątpliwości

Mimo uspakajających przekazów z kręgów rządowych dotyczących zboża napływającego na polski rynek z Ukrainy, rolnicy oraz ich zrzeszenia twierdzą, że problem jest poważny. Wynika to z ich obserwacji rynku. Temat poruszono m.in. podczas...

- Rosja gra znaczonymi kartami - zaznaczył był minister rolnictwa, podkreślając, że kraj ten chce pokazać, jaką jest dobrą ciocią wobec głodujących. Podkreślił, że Ukraińcy obawiali się takiego scenariusza i boją się, że rozminowanie portu w Odessie sprawi, że rosyjskie statki desantowe zaatakują ostatni fragment wybrzeża, który jest obecnie w ich rękach.

Turcja - ocenił polityk - jest bezpośrednio zainteresowana rozwojem sytuacji. Według niego prezydent Recep Tayyip Erdogan chce odegrać rolę opiekuna państw muzułmańskich. Według Ardanowskiego najlepszym rozwiązaniem było to zaproponowane przez stałego przedstawiciela Polski przy ONZ Krzysztofa Szczerskiego, by statki ze zbożem były chronione przez okręty NATO. Póki co, mówił, mają być konwojowane przez okręty tureckie.

Szef prezydenckiej rady ds. rolnictwa podkreślił, że porozumienie było ratunkiem nie tylko dla głodujących państw, ale także dla Polski. Ocenił, że plany by ukraińskie zboże eksportować najpierw lądem i przez mniejsze porty jest niemożliwe do wykonania, bo nie ma do tego odpowiedniej infrastruktury, także kolejowej, a nie da się jej zbudować w zaledwie kilka tygodni.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj