Copy LinkXFacebookShare

Polska przoduje w produkcji papryki. Przybywa nowych odmian

W okolicach Radomia, ze względu na sprzyjający mikroklimat, położone są jedne z największych w Europie Środkowo-Wschodniej uprawy papryki. Rocznie produkuje się tam ok. 100 tys. ton różnych odmian i kolorów tego warzywa.

Producenci rozpoczęli kampanię, która ma uświadomić konsumentów w kwestii pochodzenia papryki oraz jego walorów smakowych i zdrowotnych. Warzywo z rodzimych upraw będzie dostępne do połowy listopada. A w postaci przetworów na sklepowych półkach jest cały rok.

– Jesteśmy największym producentem papryki w Europie Środkowo-Wschodniej. W rejonie Radomia zbudowaliśmy bazę produkcyjną. Z roku na rok produkujemy coraz więcej różnych odmian, nie boimy się nowości, a produkcją zajmuje się coraz więcej młodych osób. Jesteśmy na końcówce tegorocznej produkcji – mówi Paweł Myziak, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczpospolitej Polskiej.

Południowe Mazowsze często nazywane jest paprykowym zagłębiem.

Z rejonów Radomia – obejmujących gminy Przytyk, Potworów, Klwów, Radzanów i Stara Błotnica – pochodzi ok. 85 proc. krajowej produkcji tego warzywa.

Uprawiane jest w ponad  2 tys. gospodarstw, w ponad 50 tys. tuneli foliowych i na powierzchni blisko 600 hektarów.

Tamtejszym uprawom sprzyja wyjątkowy mikroklimat, idealny dla uprawy warzyw ciepłolubnych. Wyróżniają go wyższe w stosunku do sąsiednich obszarów temperatury.

[WIDEO] Mówi Paweł Myziak, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczpospolitej Polskiej oraz Laura Osęka, psychodietetyk



– Produkujemy ponad 100 tys. ton papryki, z czego około 80 proc. to konsumpcyjna trafiająca na rynek pierwotny, czyli do sieci handlowych i na rynki hurtowe. Natomiast 20 proc. to produkcja w celach przetwórstwa, czyli na wszelkiego rodzaju przetwory, mrożonki, do pizzy – mówi ekspert.

Zrzeszenie Producentów Papryki startuje właśnie z pierwszą kampanią promującą paprykę z radomskiego zagłębia. Głównym jej celem jest zbudowanie świadomości konsumentów dotyczącej pochodzenia warzywa oraz jego walorów smakowych i zdrowotnych.

– Polacy lubią paprykę coraz bardziej. Widzimy wzrost konsumpcji, a rynek rośnie. Dlatego producenci z południa Europy mają zakusy, aby przejąć jak największą jego część. Zauważyliśmy, że musimy zacząć bronić rynku, żeby na sklepowych półkach w trakcie naszego sezonu, trwającego od początku czerwca do końca października, znajdowała się papryka produkowana w Polsce – podkreśla Myziak.


Papryka jest jednym z najlepszych źródeł witaminy C – jedno warzywo zaspokaja dziennie zapotrzebowanie dorosłej osoby na tę witaminę. Dzięki zawartości witaminy B6 (pirydoksyny) poprawia proces tworzenia się czerwonych krwinek, witamina K1 ma wpływ na krzepliwość i zdrowie kości, natomiast zawarty w papryce potas poprawia pracę układu krwionośnego. Warzywo jest również bogate przeciwutleniacze – w szczególności witaminę E oraz A, które zapobiegają chorobom serca i pomagają zachować dobry wzrok.

W ramach kampanii "Wszystkie smaki i kolory papryki" przewidziano m.in. promocję w mediach, eventy konsumenckie, działania edukacyjne w szkołach oraz wsparcie w internecie i social mediach. Wszystkie działania realizowane są dzięki wsparciu ze środków finansowych Funduszu Promocji Owoców i Warzyw, przy wykorzystaniu znaku graficznego "Polska Smakuje".

– Zrzeszenie Producentów Papryki skupia ponad 200 producentów. Z roku na rok, a nawet z miesiąca na miesiąc, grono się powiększa. Głównym celem zrzeszenia nie jest sama sprzedaż, ale promowanie regionu, promowanie papryki jako flagowego produktu. Produkujemy 80 proc. papryki w Polsce, natomiast są też inne warzywa ciepłolubne, które do tej pory były zarezerwowane dla południa Europy. My łamiemy stereotypy – podkreśla na koniec Paweł Myziak.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Ocena użytkowości mlecznej, produkcja mleka, wydajność krów, mleczarstwo, hodowla bydła, rynek mleka, PFHBiPM
Hodowla

Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski