Zboża ozime na Zamojszczyźnie nie rokują najlepiej

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Krzysztof Panasiewicz | redakcja@agropolska.pl
20-02-2016,8:15 Aktualizacja: 28-07-2016,10:27
A A A

Na ziemi hrubieszowskiej (Zamojszczyzna) oziminy wciąż odczuwają skutki suszy z 2015 roku, a i prognozy pogody na najbliższe tygodnie także nie napawają optymizmem.

Praktycznie bezśnieżna zima nie pozwoliła na odbudowanie zasobów wody w glebie, a niewielkie opady deszczu także nie poprawiły sytuacji. Nawet na nisko położonych polach zrobiło się sucho niemal natychmiast po rozmarznięciu kilku pierwszych centymetrów wierzchniej warstwy gleby. Dlatego część rolników zdecydowała się już wysiać nawozy azotowe, zwłaszcza że z początkiem lutego nastąpiło wznowienie wegetacji.

Plantacje, których stan można ocenić jako bardzo dobry, należą do rzadkości. Zboża wysiane w połowie września, pomimo długiej i stosunkowo ciepłej jesieni, rozkrzewiły się słabo, ale posiadają dobrze rozbudowany system korzeniowy. Pszenice, które zostały wysiane w pierwszej dekadzie października, zdążyły wykształcić zaledwie 3-4 liście. Co ciekawe, to właśnie te słabiej rozwinięte plantacje lepiej zniosły styczniowe mrozy i brak okrywy śnieżnej. Na przykład, u pszenicy odmiany Primus (Saaten-Union), wysianej 18 września na stanowisku po rzepaku, przemarzło ponad 90 proc. liści, ale na szczęście węzeł krzewienia pozostał nienaruszony.

mróz, mrozoodporność odmian, pszenica

Mróz sprawdził mrozoodporność odmian pszenicy ozimej

Ostatnie mrozy miały tylko jeden plus. Zweryfikowały mrozoodporność odmian pszenicy ozimej, bo ostatnie łagodne zimy spowodowały, że wielu rolnikom się wydało, że ostrych mrozów już w ogóle w naszym kraju nie będzie. Mrozoodporność...

Natomiast ta sama odmiana wysiana 6 października po buraku cukrowym, znajdująca się w fazie 3 liści, poniosła niewielki uszczerbek, gdyż uszkodzone zostały tylko końcówki liści. Prawdopodobnie wiąże się to z mniejszą intensywnością wegetacji słabiej rozwiniętych roślin, które doznały mniejszego stresu wskutek nagłego spadku temperatury. Na dzień dzisiejszy większość zasiewów pszenicy ozimej przetrwało za wyjątkiem nielicznych odmian i słabej mrozoodporności. Ich słabsza kondycja odbije się na pewno na wysokości uzyskanych plonów. Bardzo duże uszkodzenia widoczne są w jęczmieniu ozimym, którego większość plantacji kwalifikuje się do przesiania. A przed nami jeszcze dwa miesiące, w ciągu których może jeszcze wrócić zima.

Krzysztof Panasiewicz, absolwent SGGW w Warszawie na kierunku rolnictwo. Prowadzi gospodarstwo o powierzchni około 200 ha w miejscowości Brodzica (gmina Hrubieszów), uprawia pszenicę, rzepak, burak cukrowy i soję.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj