Sadownicy dostaną "duże" pieniądze? Polska chce pomocy od Unii

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Krzysztof Strzępka PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
03-03-2017,15:30 Aktualizacja: 03-03-2017,15:31
A A A

Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej o kolejny pakiet pomocy dla naszych producentów jabłek i gruszek, którzy cierpią przez wprowadzone przez Rosję embargo - dowiedziała się PAP ze źródeł w Brukseli. Stawką są duże pieniądze dla sadowników.

Warszawa chce, żeby sprawa została omówiona podczas zaplanowanego na poniedziałek spotkania unijnych ministrów rolnictwa. Chodzi o mechanizm wycofania z rynku, którego celem jest zmniejszanie ilości owoców przeznaczonych do sprzedaży. Dzięki niemu do naszych producentów trafiły już miliony złotych.

jabłka, wycofywanie jabłek z rynku, ceny jabłek, sadownictwo, Eberhard Makosz, Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowatych

Polsce przyznano dodatkowy limit dla wycofania jabłek z rynku

Komisja Europejska przyznała Polsce dodatkowy limit pozwalający na wycofanie z rynku blisko 8 tys. ton owoców i warzyw z unijną rekompensatą - podał resort rolnictwa. Ministerstwo zdecydowało, że cały limit będzie dotyczył jabłek. Wycofanie...

W piśmie, które w tej sprawie zostało przesłane maltańskiej prezydencji, podkreślono, że Polska wyraża poważne zaniepokojenie rozwojem sytuacji na rynku owoców. Rząd wskazuje, że sektor przeżywa poważne problemy związane z kontynuacją obowiązywania embarga wprowadzonego przez Rosję.

W przypadku naszego kraju zakaz dotknął szczególnie producentów jabłek. Na rynek naszego wschodniego sąsiada trafiało przed wprowadzeniem restrykcji 800 tys. ton tych owoców rocznie.

"Znalezienie alternatywnych rynków dla tak wielkiego konsumenta, jakim była Rosja, jest nadal głównym wyzwaniem, nie tylko ze względu na skalę, ale też na specyfikę produktów" - czytamy w piśmie. Oczekiwania klientów z innych części świata są inne, dlatego naszym producentom trudno im sprzedać te jabłka, które były kupowane przez Rosjan.

W tym sezonie cena jabłek była niższa niż rok temu. Związek Sadowników RP ocenia, że podczas jesieni i w połowie okresu zimowego owoce były sprzedawane poniżej kosztów produkcji. Powód to zamknięcie rynku rosyjskiego.
jabłka, sprzedaż jabłek, eksport jabłek, sadownictwo, owoce

Sadownicy nie kryją rozczarowania. Unijna pomoc to drwina

Pomoc związana ze stratami z tytułu rosyjskiego embarga jest głęboko niewystarczająca - podkreśla Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej. Jego przedstawiciele domagają się wznowienia eksportu jabłek do Rosji. W minionym tygodniu...

Resort rolnictwa również uważa, że średnie stawki jabłek i przemysłowych były znacznie niższe niż rok temu, gdy unijne wsparcie było bardziej efektywne. Dlatego teraz Polska domaga się zmiany w przyjętym w zeszłym roku rozporządzeniu o nadzwyczajnym wsparciu producentów owoców i warzyw.

Z informacji PAP z polskich źródeł dyplomatycznych wynika, że rząd chciałby podniesienia limitów wycofania owoców z rynku (jabłek i gruszek), za które producenci otrzymywali rekompensaty. Komisja już wykonała niewielki krok w tę stronę, przydzielając nam w połowie lutego dodatkową pulę 7 tys. ton w związku z niewykorzystaniem limitów przez inne kraje. Sadownicy przekonują jednak, że to za mało.

"Przyznane Polsce 7 tys. ton to kropla w morzu potrzeb. Można to nawet nazwać drwiną z polskich sadowników. Nasz kraj miał największy udział w eksporcie do Rosji, kilka razy więcej tam wysyłaliśmy niż wszystkie inne kraje UE razem wzięte. Przyznany limit nie uwzględnia naszych strat" - podkreślił w oświadczeniu opublikowanym na stronie Związku Sadowników RP prezes stowarzyszenia Mirosław Maliszewski.

Wsparcie unijne wypłacane jest w przypadku wycofania z rynku określonych rodzajów owoców i warzyw. Producenci przekazują je organizacjom charytatywnym, przeznaczają na inne cele (np. paszę dla zwierząt czy kompostowanie), albo po prostu wstrzymują się od zbiorów. Na każde państwo członkowskie przypada jednak określony limit ilości produktów, które mogą być wycofywane.

Sadownicy, którym nie udało się sprzedać owoców, najchętniej przekazywali je na cele charytatywne, otrzymując za 1 kg jabłek 70 groszy. Polska jest największym w Europie producentem jabłek. W tym roku zebraliśmy ok. 4 mln ton tych owoców.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj