ASF. Radni sejmiku mają wątpliwości, czy budować płot wzdłuż granicy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
28-02-2018,15:05 Aktualizacja: 28-02-2018,15:21
A A A

Radni sejmiku województwa podlaskiego apelują do ministerstwa rolnictwa, by rozważyło, czy potrzebna jest budowa na granicy z Białorusią i Ukrainą ogrodzenia, które ma powstać w ramach walki z ASF.

Krzysztof Jurgiel zapowiada, że w marcu do Sejmu trafi projekt specustawy w sprawie walki z ASF, w ramach której ma powstać płot, który ma kosztować ok. 150 mln zł. Tymczasem radni sejmiku przyjęli stanowisko w sprawie aktualnej sytuacji związanej z rozprzestrzenieniem się choroby. Za było 16 osób, przeciw - 7, a jedna wstrzymała się od głosu.

ASF, płot na granicy, walka z wirusem, trzoda chlewna

Płot na wschodniej granicy nie rozwiąże problemów z ASF

W zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń (ASF) na terytorium Polski ma pomóc płot, którego celem będzie uniemożliwienie przemieszczania się dzików ze wschodu. Szacuje się, że łączny koszt budowy, dzierżawy gruntów i...

Podlaskie było regionem, gdzie w lutym 2014 r. potwierdzono pierwszy w Polsce przypadek ASF u dzików. O obecnej sytuacji w związku z wirusem rozmawiano 16 lutego na dorocznym spotkaniu z udziałem wielu instytucji w urzędzie marszałkowskim w Białymstoku, a w stanowisku sejmiku znalazły się wnioski z tego spotkania.

"Dotychczasowe doświadczenia naszego województwa w walce z tą groźną chorobą, pozwalają na wyrażenie uzasadnionej obawy o dalsze losy gospodarstw rolnych i produkcję trzody chlewnej nie tylko w województwie podlaskim, ale również na obszarze kraju. Jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, działania podejmowane przez rząd RP w walce z wirusem ASF są nieskuteczne" - czytamy w stanowisku.

Sejmik postuluje, by ministerstwo rolnictwa i rozwoju wsi rozważyło zasadność budowy kosztownego ogrodzenia wzdłuż polskiej granicy wschodniej, a pieniądze planowane na to ogrodzenie przeznaczyło na działania aktywnie ograniczające rozprzestrzenianie się wirusa ASF. Nie sprecyzowano konkretnie, o jakie działania chodzi.

program bioasekuracji, hodowla trzody chlewnej, świnie, asf, ministerstwo rolnictwa, migracja dzików

Płot na granicy będzie sporo kosztował, ale ma zatrzymać ASF

Budowa ogrodzenia wzdłuż granicy Polski z Białorusią i Ukrainą, które uniemożliwi wędrówki dzikom i pozwoli walczyć z wirusem ASF będzie kosztowała około 150 mln zł - poinformował w Brukseli Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa. - O...

Stefan Krajewski, członek zarządu województwa pytany, dlaczego w stanowisku znalazł się zapis o rozważeniu budowy ogrodzenia, powiedział, że w ocenie ekspertów obecnych na spotkaniu 16 lutego, nie tylko dziki roznoszą wirusa, ale także krukowate oraz ludzie.

- Tak naprawdę ten płot będzie ogromnym kosztem (...). On i tak nie zabezpieczy nas przed ASF, który mamy już w kraju w tak znacznej części i dzisiaj budowanie płotu od Białorusi, chyba tylko może mieć tutaj znaczenie polityczne, ale na pewno nie epidemiologiczne - mówił.

"Nie możemy dopuścić do zaniechania hodowli trzody chlewnej w gospodarstwach podlaskich rolników i rozprzestrzeniania się wirusa na teren kraju" - czytamy w stanowisku. Podczas spotkania w urzędzie marszałkowskim podawano dane ARiMR, z których wynika, że obecnie w regionie hoduje się 365 tys. sztuk świń, podczas gdy w 2015 r. było 560 tys. Z 14 tys. do 6,8 tys. spadła liczba gospodarstw, które się tym zajmują. Samorząd województwa określił, że produkcja trzody jest "mocno" ograniczana, "wygasa".

asf w polsce, asf u świń, główny lekarz weterynarii, gmina Jabłoń, lubelszczyzna

Wirus ASF znów zaatakował trzodę chlewną. Czwarty raz w tym roku

Czwarte w tym roku (108 łącznie) ognisko afrykańskiego pomoru świń u trzody chlewnej wykryto w gospodarstwie w gminie Jabłoń (Lubelskie), w którym utrzymywano 640 świń - poinformował w komunikacie główny lekarz weterynarii. Nowy...

Radni sejmiku apelują także do ministra środowiska o skuteczne doprowadzenie do depopulacji dzików w miejscach, gdzie występuje ASF, w tym także na obszarach parków narodowych. Chcą także, aby w przypadku znalezienia padłego dzika był przeszukany teren w odległości 10 km od tego miejsca. Uważają też, że powinny być nagradzane osoby, które znajdą padłe zwierzę i zgłoszą to odpowiednim służbom.

By łatwiej i szybciej diagnozować wirusa ASF u dzików i świń, zdaniem radnych sejmiku, w Podlaskiem powinno powstać specjalistyczne laboratorium albo już istniejące powinno dostać stosowne akredytacje.

Sejmik chce także akcji informacyjnej na temat bioasekuracji w gospodarstwach, aby ograniczać rozprzestrzenianie się choroby oraz wypracowania rozwiązań, które zrekompensują samorządom koszty utylizacji padłych dzików. Domagają się też "instytucjonalnej" współpracy ze służbami weterynaryjnymi Rosji, Białorusi i Ukrainy w zwalczaniu ASF i szybszych prac nad szczepionką, która zwalczałaby ASF.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 5/2021

Hoduj z głową świnie:

-Pogłowie zmalało

-Ważny smak i zapach paszy

-Stosowanie enzymów w paszach dla prosiąt

-Prąd z gnojowicy

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 5/2021

Hoduj z głową bydło:

-Zaburzenia rozrodu

-Na dobry start

-Inwestuje w kolejne roboty

-Monitoring kiszonek

-Krowy lubią czochradła

 

PRENUMERATA