Coraz więcej sieci rezygnuje ze sprzedaży jaj klatkowych

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Anna Wysoczańska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
31-12-2020,13:00 Aktualizacja: 31-12-2020,13:05
A A A

Większość supermarketów zapowiedziała wycofanie się ze sprzedaży jaj klatkowych od 2025 r. Proces ten może przyspieszyć, gdyż z handlu "trójkami" już od jutra rezygnuje największa w kraju sieć detalicznej sprzedaży żywności.

Jak zauważa Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz wycofywanie ze sprzedaży jaj klatkowych jest tendencją ogólnoeuropejską.


cena jaj, opłacalność produkcja jaj spadła, pasza dla kur niosek podrożała,

Produkcja jaj przynosi coraz mniejszy zysk?

Rolnicy zajmujący się produkcją jaj zarabiają mniej niż przed rokiem. Pod koniec października cena jaj była o ponad 14% niższa niż w tym samym czasie ubiegłego roku.    Cena skupu jaj klasy M na koniec października wyniosła 29,14 zł za...

I choć zdaniem naukowców, skład jaja klatkowego i z wolnego wybiegu jest prawie taki sam i nie różnią się smakiem, to jednak często przekonania konsumentów, że jajo od "szczęśliwej" kury jest smaczniejsze decyduje o zakupie.

Tendencję ten wzmacniają organizacje prozwierzęce, które zabiegają o dobre warunki chowu dla zwierząt. Dodatkowo na taki kierunek zmian stawia unijna polityka rolna, której, motywem przewodnim na najbliższe lata będzie zrównoważona produkcja, dobrostan zwierząt, zachowanie bioróżnorodności.

- Decyzja Biedronki o wycofaniu "trójek", najpierw ze sklepów w Warszawie, radykalnie wpłynie na cały rynek produkcji i dystrybucji jaj w Polsce i oznacza początek dużych zmian w strategiach producentów, którzy muszą przestawić produkcję na bardziej przyjazną dla zwierząt - uważa Gawrońska.

Dyrektor zwróciła uwagę, że działania sieci handlu detalicznego są pochodną kampanii społecznych prowadzonych przez organizacje walczące o poprawę dobrostanu zwierząt, takie jak "Otwarte klatki" czy Compassion in World Farming.

ceny drobiu, żywiec drobiowy, indyki, kurczęta, tuszki, brojlery, eksport, import, Polska

Sprawdź ile dostają producenci drobiu w Polsce

Kurczęta brojlery w Polsce w drugim tygodniu grudnia podrożały o 0,5%, cena indyków wzrosła o 1%, a gęsi tuczonych o 4%. Ich notowania były odpowiednio o 6%, 29% oraz 8% niższe niż przed rokiem.   Krajowe zakłady drobiarskie w dniach od...

- Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz - organizacja, która zrzesza producentów odpowiedzialnych za około 70 proc. produkcji jaj w Polsce ostrożnie podchodzi do działań organizacji ekologicznych oraz dużych sieci handlowych. Całkowite zaprzestanie sprzedaży jaj klatkowych tak naprawdę możliwe jest w Warszawie lub kilku innych największych miastach. Poza metropoliami konsumenci kupując jaja wciąż kierują się ceną, a ta jest najniższa w przypadku jaj klatkowych - tłumaczy ekspertka.

Jej zdaniem branża może przystosować się do nowych sugestii marketów jednak wysiłek finansowy transformacji przekracza możliwości producentów jaj i musi być dzielony także z właścicielami marketów i klientami.

- Ceny jaj produkowanych w chowie ściółkowym i tak zwanym wolnowybiegowym muszą uwzględniać nie tylko wyższe koszty produkcji, mniejszą skalę i wydajność produkcji, ale także wymagane od producenta posiadanie większych zasobów (na przykład ziemi w przypadku chowu kur z dostępem do przestrzeni na wolnym wybiegu). W związku z tym ceny jaj ściółkowych i wolnowybiegowych muszą być znacznie wyższe od stawek jaj klatkowych. Takie jaja muszą być sprzedawane z premią w stosunku do jaj klatkowych, co ma miejsce na całym świecie - dowodzi Gawrońska.

HPAI, grypa ptaków, ognisko HPAI,  kury nioski, indyki rzeźne, kaczki rzeźne, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy drobiu

Grypa w dwóch kolejnych gospodarstwach

Główny lekarz weterynarii poinformował o dwóch nowych ogniskach wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) w Polsce. Dodatnie wyniki badań trafiły do niego z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego - Państwowego Instytutu Badawczego w...

Z szacunków dokonanych przez Izbę jeszcze w 2018 roku wynika, że całkowita rezygnacja z produkcji jaj klatkowych w Polsce kosztowałaby 1,2 mld dolarów.

Według dyrektor Izby, producenci jaj robią wszystko, aby w każdym z systemów chowu zapewnić właściwe warunki bytowania ptaków. Polska branża jest świadoma, że istnieje pewna grupa klientów oczekujących z powodów ideologicznych jaj pozyskiwanych w innym chowie kur niż klatkowy i dostarcza im te produkty.

- Trudno zarzucać krajowym producentom opieszałość w reakcji na potrzeby klientów. Nie oznacza to jednak, że popyt ze strony tych konsumentów jest na tyle duży aby całkowicie zmienić system produkcji jaj w Polsce. Uważamy, że to konsument ma największe prawo do decydowania o tym, jaki produkt i w jakiej cenie chce zakupić. Czyli to jak szybko i na jaką skalę będzie się zmieniał sposób chowu kur niosek w Polsce i w całej Europie zadecydują klienci, nie tylko detaliczni ale i przemysł spożywczy - argumentuje Gawrońska.

W 2019 roku w Polsce zarejestrowanych było 49,4 mln stanowisk dla kur niosek na fermach drobiu pozostających pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej.

Dominował chów klatkowy, który stanowił ponad 82 proc. udział w produkcji jaj konsumpcyjnych. Udział pozostałych systemów, tak zwanych alternatywnych, wyniósł: ściółkowy 13,4 proc., wolny wybieg 3,7 proc., produkcja ekologiczna 0,8 proc.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 1/2021

Hoduj z głową świnie:

-Zapobieganie biegunkom u prosiąt

-Krajowe białko na polu i w korycie

-Mineralne dla loch prośnych

-Sposoby na zapachy

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 1/2021

Hoduj z głową bydło:

-Co czeka rynek mleka

-Zmodernizowany opas

-Bydło na lekkie gleby

-Jak zasuszać krowy ?

-O laktację trzeba zadbać

 

PRENUMERATA