Odszkodowanie za grunty nie należy się

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Robert Fiłończuk PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
18-02-2020,8:10 Aktualizacja: 18-02-2020,8:15
A A A

Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił powództwo o zwrot ponad 14 ha gruntów, które rodzina utraciła po II wojnie światowej w ramach reformy rolnej. Uznał, że doszło do zasiedzenia przez Skarb Państwa, a odszkodowanie się nie należy. Wyrok jest prawomocny.

Sąd rozpatrywał apelację kobiety, która w postępowaniu cywilnym walczy o część dawnego rodzinnego majątku, utraconego w 1948 roku w ramach reformy rolnej.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, nadleśnictwo Krynki, grunty rolne, reforma rolna

Trwa walka o nieruchomości zajęte podczas reformy rolnej

Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się proces o zwrot ponad 14 ha gruntów, które rodzina utraciła po II wojnie światowej. Obecnie to las należący do nadleśnictwa Krynki. Sąd rozpatruje apelację kobiety, która w...

Podstawą jej roszczeń jest decyzja resortu rolnictwa sprzed 8 lat, w której stwierdzono nieważność powojennego orzeczenia o przejściu nieruchomości ziemskich na własność Skarbu Państwa.

Chodziło o to, że było to już wówczas kilka niezależnych od siebie gospodarstw należących do różnych właścicieli (majątek na dzieci podzielili rodzice) i - biorąc pod uwagę jego powierzchnię - nie podlegał przejęciu na cele reformy rolnej.

Na tej podstawie spadkobierczyni wystąpiła do sądu o zwrot działki o powierzchni ponad 14 ha. Po wojnie był to głównie grunt, obecnie kilkudziesięcioletni państwowy las na terenie nadleśnictwa Krynki.

Reprezentująca w tej sprawie Skarb Państwa Prokuratoria Generalna chciała oddalenia powództwa. Zwracała też uwagę, że w innym postępowaniu zapadł prawomocny wyrok, którym kobiecie zasądzono 1,3 mln zł z odsetkami w formie odszkodowania za nieruchomości objęte wadliwym orzeczeniem z 1948 roku.

polski związek łowiecki, Mariusz Filipiuk, powiat bialski, koło ogar, koło diana, gmina Międzyrzec Podlaski

Polski Związek Łowiecki przegrał w sądzie ze starostą

Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił powództwo PZŁ. Związek domagał się uznania za nieważną umowy dzierżawy na obwód łowiecki nr 19 w gminie Międzyrzec Podlaski, którą z kołem Ogar podpisał powiat bialski. - Sąd podzielił nasze...

Pełnomocnicy Skarbu Państwa stali też na stanowisku, że doszło już do zasiedzenia nieruchomości nawet przy przyjęciu, iż działo się to w tzw. złej wierze.

W apelacji spadkobierczyni chciała wydania nieruchomości lub zapłaty 75 tys. zł z odsetkami.

Sąd odwoławczy jej roszczenia jednak nie uwzględnił i apelację oddalił. Zaznaczył jednak, że przyczyny są inne, niż przyjął sąd okręgowy w pierwszej instancji.

Uzasadniając wyrok sędzia Beata Wojtasiak mówiła, że bezspornie Skarb Państwa jest w posiadaniu tych nieruchomości od 1948 roku, ale jednocześnie zwracała uwagę, że nabycie własności w tym okresie nie było oczywiste.

Były bowiem różne przepisy dotyczące okresów zasiedzenia, po których dochodziło do nabycia własności, różnie była interpretowana prawnie tzw. zła i dobra wiara nabycia własności w ten sposób.

gmina Dragacz, powiat świecki, Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, pracownicy w gospodarstwach, znęcanie się nad bezdomnym

Rolnicy uniewinnieni. Sąd nie uwierzył bezdomnemu

Trzej młodzi rolnicy oskarżeni o zniewolenie i zmuszanie do pracy w gospodarstwie bezdomnego mężczyzny zostali uniewinnieni przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. W jego ocenie domniemana ofiara miała mijać się z prawdą. W ubiegłym roku do sądu trafił...

Sąd przywoływał uchwały SN dotyczące tych zagadnień prawnych i przyjął, że - o ile posiadanie nieruchomości przez Skarb Państwa od 1948 roku można uznać za samoistne i w dobrej wierze - to okres zasiedzenia należy w tym przypadku liczyć dopiero od 1 września 1980 roku, kiedy powstało w Polsce sądownictwo administracyjne, umożliwiające właścicielowi skuteczne dochodzenie praw do majątku.

Wyliczono, że w tej sprawie okres zasiedzenia (w dobrej wierze) minął 1 września 1990 roku i wtedy nastąpiło nabycie prawa własności przez Skarb Państwa. A powództwo o wydanie nieruchomości trafiło do sądu w połowie 2016 roku.

Sąd uznał też, że niedopuszczalne było zasądzenia odszkodowania, jako alternatywnego rozwiązania. Chodziło bowiem o tzw. żądanie ewentualne, zgłaszane wtedy, gdy nie ma możliwości uwzględnienia żądania zgłoszonego na pierwszym miejscu (w tym wypadku wydania nieruchomości).

Sędzia Wojtasiak wyjaśniała jednak, że chodzi o sytuacje, gdy np. dana rzecz została już zbyta lub utracona. A w tej sprawie - argumentował sąd - chodziło o żądanie wobec właściciela (Skarb Państwa), który włada nieruchomością i nie może ponosić odpowiedzialności finansowej za to, że tym właścicielem jest.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement