Połowa z nas wyrzuca do kosza jedzenie warte tysiące złotych

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Newseria Biznes, (em) | redakcja@agropolska.pl
30-09-2019,12:30 Aktualizacja: 30-09-2019,12:55
A A A

49 proc. Polaków deklaruje, że zdarza im się wyrzucać jedzenie - wynika z badania przeprowadzonego dla Grupy KRUK. Przeciętna czteroosobowa rodzina marnuje żywność wartą 2,5 tysiąca złotych rocznie.

Powody marnowania jedzenia są bardzo różne - najczęstszym z nich jest roztargnienie, które powoduje, że nie sprawdzamy daty przydatności produktów do spożycia. Wskazuje tak 42 proc. polskich konsumentów.

marnowanie żywności, Anna Przetakiewicz, Federacja Polskich Banków Żywności

Mniej żywności trafi do śmietnika? Nowe przepisy już obowiązują

W myśl ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności handlowcy mają podpisywać umowy z organizacjami charytatywnymi o przekazywaniu im produktów spożywczych. Będą też karne opłaty za utylizację żywności, która nie trafiła do...

- Zawsze kupujemy więcej, niż potrzebujemy. W weekendy, przed świętami te koszyki zakupowe robią się coraz większe. Cała gospodarka sprzyja konsumpcji, więc dopóki nie zaczniemy kupować racjonalnie tego, czego faktycznie potrzebujemy, może być problem. Kupujemy oczami. W portfelu wszystko się zgadza, tylko koniec końców nie jesteśmy w stanie tego przejeść albo są to rzeczy nie do końca nam potrzebne. Kończy się tym, że pieniądze pośrednio, w postaci zmarnowanych produktów, wędrują do śmietnika - mówi Tomasz Jaroszek, dziennikarz i bloger finansowy, Doradca.tv.

- Pójście z listą zakupów do sklepu sprawia, że kupimy przynajmniej o 1/3 mniej. Zaoszczędzimy nie tylko pieniądze, lecz także czas, bo zrobimy zakupy szybciej i kupimy tylko to, co mamy zapisane na kartce. Ta lista zakupów jest banałem, ale ułatwia ekonomiczne i ekologiczne życie. Poza tym wykorzystujmy resztki. Jeśli zostanie nam w lodówce jedna marchewka, cebula, kawałek cukinii, to już jest potencjał, żeby stworzyć z tego pełnowartościowy obiad. Wymieszamy to z kaszą i mamy świetną kolację na ciepło - dodaje Sylwia Majcher, dziennikarka, autorka książki "Gotuję, nie marnuję".

[WIDEO] Mówią: Agnieszka Salach, Grupa KRUK; Tomasz Jaroszek, dziennikarz i bloger finansowy, Doradca.tv; Sylwia Majcher, dziennikarka, autorka książki "Gotuję, nie marnuję"


ceny żywności, inflacja, ceny towarów i usług konsumpcyjnych, GUS, eksperci PKO BP, ceny paliw, susza

Czy ceny żywności wyhamują? Eksperci PKO BP oceniają

Do wyhamowania tempa wzrostu cen żywności przyczynią się nowe zbiory warzyw, ale z uwagi na kolejny rok suszy w rolnictwie wciąż pozostaną one na wysokim poziomie - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do piątkowych danych GUS na temat inflacji....

Takie zachowania są również bardziej ekologiczne.

- Wiele osób uważa, że życie w zgodzie z trendem ekologicznym jest drogie. Opierają tę tezę na tym, że produkty z oznaczeniem bio lub eko na ogół są droższe od zwykłych towarów. Stąd 81 proc. Polaków uważa, że ekologiczne życie jest dużo droższe. Tymczasem my chcemy pokazać, że jest odwrotnie. Życie w duchu zero waste powoduje, że kupujemy mniej, świadomie wybieramy produkty - mówi Agnieszka Salach z Grupy Kruk.

Jak wynika z badania SW Research przeprowadzonego dla Grupy KRUK, 63 proc. Polaków decyduje się na zakup produktów ekologicznych ze względu na to, że są zdrowsze.

Natomiast 41 proc. decyduje się na nie, ponieważ są bardziej przyjazne dla środowiska.

Wciąż jednak zdecydowana większość Polaków, bo aż 81 proc., uważa, że ekologiczne zakupy są droższe.

żywność ekologiczna, produkcja żywności ekologicznej, działyń, jan krzysztof ardanowski, jarosław pinkas

Minister uczy dzieci, jak poznać żywność ekologiczną

- Chcemy najmłodszym przekazywać wiedzę o dobrym odżywianiu - mówił w Działyniu (woj. kujawsko-pomorskie) Jan Krzysztof Ardanowski. Minister rolnictwa wziął udział w inauguracji kampanii "Skąd biorą się produkty ekologiczne". Szef...

- Etykiety "eko" i "bio" mogą być mylące. Polacy często nie rozróżniają, nie wiedzą, co się pod tymi nazwami kryje. Coś, co jest bio, nie zawsze musi być zdrową żywnością. To oznaczenie nie sygnalizuje, że taki produkt nie zawiera cukru czy konserwantów. A warto też mieć na uwadze, że często jest zapakowany w niepotrzebny plastik, który nie jest eko - mówi Majcher.

Ekologia może też pomóc w oszczędzaniu i lepszym gospodarowaniu domowym budżetem. Eksperci wskazują, że wystarczy na przykład zamienić egzotyczne produkty na rodzime i zacząć kupować u lokalnych dostawców albo zwracać uwagę na to, co i w jakich ilościach kupujemy.

- Przede wszystkim trzeba czytać etykiety i robić listy zakupów. Zastanawiać się, co chcemy ugotować. Wykorzystywać te produkty, które mamy pod ręką, czyli gotować sezonowo. Mamy wrzesień, więc trzeba wykorzystywać warzywa korzeniowe, które o tej porze roku są najlepsze. Nie należy kupować pomidorów w grudniu, bo to nie jest sezon pomidorowy. Wtedy właśnie świetne są kiszone warzywa, które są też tańsze. Dzięki takiemu racjonalnemu i rozsądnemu kupowaniu możemy sporo zaoszczędzić - mówi na koniec autorka książki "Gotuję, nie marnuję".

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi aktualnościami.
Advertisement
Advertisement
Advertisement