Branża spożywcza będzie musiała się zmierzyć z nowymi podatkami

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Biznes Newseria, (em) | redakcja@agropolska.pl
03-02-2016,8:10 Aktualizacja: 03-02-2016,9:02
A A A

W ubiegłym roku eksport polskich produktów spożywczych mógł sięgnąć 25 miliardów zł. Nowe rynki zbytu i korzystny kurs walutowy stwarzają dobre perspektywy dla eksporterów także na ten rok.

- Perspektywy dla branży spożywczej są dobre. W ubiegłym roku wzrost konsumpcji wyniósł 1,1 proc., analizy długookresowe mówią, że w kolejnych latach będzie sięgał średnio 4 proc. rocznie. A dynamika będzie przyspieszać - w tym roku będzie to około 2 proc., a w 2019 roku już 5,5 proc. - ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Arkadiusz Taraszkiewicz, dyrektor regionalny ds. oceny ryzyka w Atradius Credit Insurance.

Eberhard Makosz, Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, eksport polskich jabłek

Polska za mało uwagi poświęca eksportowi jabłek do Europy

Prof. Eberhard Makosz, przewodniczący Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych (TRSK) przekonuje, że Polska wiąże zbyt duże nadzieje na wzrost eksportu jabłek na nowe, dalekie rynki zbytu, podczas gdy za mało uwagi poświęca rynkowi europejskiemu....

Ekspert podkreśla, że branża jest obecnie w dobrej kondycji. Podobne są również prognozy na najbliższe lata, zwłaszcza że w Polsce konsumpcja jest wciąż niższa niż w innych krajach europejskich. Dlatego można się spodziewać dużej dynamiki wzrostu, choć części czynników, które mogą negatywnie wpłynąć na branżę, nie da się przewidzieć.  

- To, czego nie możemy przewidzieć dokładnie, to choroby zwierzęce, które mogą mieć wpływ na sytuację producentów drobiu lub wieprzowiny oraz pogoda przy zmieniającym się klimacie. Nikt nie jest w stanie określić, jakie będą zbiory,  co może oczywiście przełożyć się na wyniki sektora - zaznacza Taraszkiewicz.  

Obecny rok niesie również ze sobą kolejne wyzwania dla sektora spożywczego. Podatek, który został nałożony na instytucje finansowe na pewno wpłynie na kondycję branży bowiem może być trudniej o finansowanie, a jego koszty mogą wzrosnąć. Dynamika wzrostu będzie również zależeć od podatku nałożonego na sklepy, który będzie naliczany od wysokości obrotów.

- Możliwe, że sklepy będą przerzucały dodatkowe koszty na konsumentów lub będą kładły większy nacisk na obniżkę cen u producentów, aby obniżyć nieco obrót, wykazywać mniejsze przychody i płacić niższe podatki - wskazuje dyrektor Atradius Credit Insurance.

[WIDEO] Mówi Arkadiusz Taraszkiewicz, dyrektor regionalny ds. oceny ryzyka Atradius Credit Insurance



Popyt i w związku z tym ceny produktów będą zależeć od deflacji. W grudniu 2015 roku wyniosła ona 0,5 proc. w skali roku, a w stosunku do listopada stawki spadły o 0,2 proc. W całym 2015 roku deflacja utrzymała się na średnim poziomie 0,9 proc.

Ministerstwo rolnictwa: są nowe rynki zbytu dla polskiej żywności

Polskie produkty mleczarskie mogą być eksportowane do Indonezji, konina na rynek japoński, a drób i produkty mleczarskie na Kubę - to nowe rynki zbytu, który zostały otwarte w ostatnich dniach dla polskiej żywności. Podczas piątkowego...

Z analizy Credit Agricole wynika, że inflacja żywności będzie w pierwszej połowie roku kształtować się nieznacznie powyżej zera. Natomiast od kwietnia dodatkowym czynnikiem, który może mieć wpływ na wzrost cen produktów spożywczych, będzie podatek od sprzedaży detalicznej. Jesienią możliwe jest z kolei zahamowanie wzrostu ze względu na wysoką ubiegłoroczną bazę spowodowaną suszą.

Pozytywny wpływ na spożycie może mieć program 500+. - Te pieniądze zostaną przeznaczone na podstawowe potrzeby, czyli na konsumpcję bieżącą, a nie na dobra luksusowe - ocenia Taraszkiewicz.

Nie powinien również zmienić się popyt na eksport polskiej żywności. Raport Market Monitor firmy Atradius wskazuje, że w 2015 roku wartość sprzedaży produktów spożywczych mogła sięgnąć 25 mld euro przy nieco ponad 21 mld w 2014 roku.

Na najwyższym poziomie utrzymuje się eksport towarów do krajów Unii, przede wszystkim do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Wzrosła także sprzedaż do krajów Afryki i Azji. W tym roku powinno być podobnie. Ekspert wskazuje, że wyniki mogą być jeszcze lepsze, dużo będzie jednak zależeć od kształtowania się kursu walut.

- W ubiegłym roku złoty mocno się osłabił, co pomogło eksporterom. Póki co nic nie wskazuje na to, by nasza waluta się umocniła, co będzie działało na korzyść przedsiębiorców i wzmacniało sprzedaż, przede wszystkim do krajów strefy euro i dolarowej. Ciekawe, jak będą się rozwijały kraje azjatyckie czy afrykańskie, bo to nadal spory potencjał dla polskich firm, by wejść tam z produktami - podkreśla na koniec Arkadiusz Taraszkiewicz.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement