Copy LinkXFacebookShare

Wiceszef KOWR: dalszy zakaz importu zbóż z Ukrainy do Polski to dobra decyzja

Zapowiedź wprowadzenie przez polski rząd zakazu importu zbóż z Ukrainy do Polski po 15 września br. to bardzo dobra i jedyna słuszna decyzja. Nie będzie on destabilizował rynku zbóż – ocenił wiceszef KOWR Marcin Wroński.

"W handlu zbożem dwa czynniki mają największy wpływ na jego cenę, jest to cena ziarna i koszty transportu, dlatego największe problemy ukraińskie zboże stworzyło dla krajów przyfrontowych. Im dalej od ukraińskiej granicy to jego cena była wyższa i w mniejszym stopniu negatywnie wpływała na ceny w lokalnych skupach" – skomentował zastępca dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa Marcin Wroński.

Potrzebne monitoring zapasów zbóż w UE

Jak mówił, UE w tej sprawie ma podzielone zdanie. Interesy krajów Unii nie są spójne. W interesie krajów, które graniczą z Ukrainą, jest utrzymanie zakazu eksportu, a dla innych niekoniecznie. Wynika to z tego, że właścicielami ogromnych agroholdingów na Ukrainie są m.in. Holendrzy, Niemcy, Francuzi i to oni faktycznie sprzedają ukraińskie zboże.

Przed wojną 40 proc. kukurydzy Ukraina eksportowała do UE – do Hiszpanii, Belgii, Włoch czy Niemiec, a nie do Polski, ponieważ nasza produkcja zaspokajała nasze potrzeby. Te kraje europejskie importujące ukraińską czy brazylijską kukurydzę – to duzi producenci trzody chlewnej, którzy to ziarno wykorzystywali na paszę, a więc w ich interesie jest, by ukraińskie zboże w jak największych ilościach wpływało na teren wspólnoty – tłumaczył Wroński.

Wiceszef KOWR zwrócił uwagę, że w ostatnim sezonie import zboża, głównie z Ukrainy do Polski był większy, ale jednocześnie odnotowaliśmy rekordowy eksport. Bilans w handlu zbożem był korzystny – eksport był kilkukrotnie większy niż import – podkreślił.

Wroński zapytany o to, czy udało się opróżnić magazyny u rolników, wyjaśnił, że w UE, co za tym idzie w Polsce również nie ma obowiązku monitorowania zapasów zbóż, więc możemy tylko mówić o szacunkach. "Na pewno do żniw udało się opróżnić magazyny, zapasy, z którymi wchodziliśmy w nowy sezon były nieznacznie wyższe, lecz nie były to takie wartości, jakimi straszono w czerwcu lub lipcu" – stwierdził. "Co do obowiązku monitoringu zapasów zbóż, to uważam, że taki mechanizm powinien być wprowadzony w Unii na wzór istniejącego monitoringu cukru, czy mleka. Pozwalałoby to szybciej reagować i mieć wiarygodne dane rynkowe" – dodał.

Ceny zbóż zależą od giełd światowych

W poprzednim sezonie zbożowym, który skończył się dwa miesiące temu, udało się wyeksportować z Polski rekordową ilość zbóż, było to prawie 12 mln ton, zazwyczaj eksportowaliśmy ok. 5 mln ton. Najlepiej wypadł czerwiec, przez cztery głównie porty tj. Gdańsk, Gdynia, Świnoujście i Szczecin wysłano prawie 970 tys. ton zbóż, jeżeli doliczymy to tego małe porty takie jak Kołobrzeg, to był to wolumen około miliona ton. Eksport odbywał się również pociągami i samochodami, głównie na zachód – poinformował Wroński.

W opinii wicedyrektora KOWR, "ten wynik eksportu był możliwy tylko dzięki dobrej współpracy ministerstwa rolnictwa, ministerstwa infrastruktury, służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności i eksporterów". Podkreślił, że zachętą do sprzedaży zbóż przez rolników były wprowadzone przez rząd dopłaty. "Bez nich tak duży eksport byłby niemożliwy" – zaznaczył.

Wroński przyznał, że obecnie ceny zbóż są niskie. "Musimy mieć świadomość, że Polska jest elementem światowego rynku zbóż i nie wiadomo, ile rząd by wprowadził dopłat, to i tak cena będzie zależała od notowań na giełdach światowych" – podkreślił. Są dwie główne giełdy w Chicago i Paryżu które wyznaczają ceny i trendy na świecie.

"Żyjemy w bardzo niestabilnym czasie, okres paniki i wysokich cen spowodowanych wybuchem wojny, niepewnością, czy zachwianiem się rynku roślin oleistych mamy już za sobą i nie sądzę, że szybko powtórzy się 1650 zł dla pszenicy, czy 4000 zł dla rzepaku. Na cenę obecnie największy wpływ będzie miała sytuacja z transportem zbóż przez Morze Czarne i kursy walut" – stwierdził Wroński.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR