Produkcja roślin białkowych wciąż jest nieopłacalna

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Anna Wysoczańska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
24-03-2022,8:45 Aktualizacja: 24-03-2022,8:48
A A A

Zdaniem posłów, produkcja roślin białkowych w Polsce jest nadal nieopłacalna. Rośliny te - jako komponent pasz - mają częściowo zastąpić importowaną śrutę sojową. Ministerstwo rolnictwa wskazuje, że ich uprawa jest elementem unieżależnienia się od importu.

Zebrała się podkomisja stała do spraw realizacji programu zwiększania wykorzystania polskiego białka roślinnego w paszach. Omówiono problemy związane z uprawą roślin białkowych oraz ewentualnym ich wykorzystaniem do żywienia zwierząt.

Szczyt Ministrów Rolnictwa Regionu Trójmorza, Grzegorz Puda, Janusz Wojciechowski, produkcja białka paszowego

Ministrowie chcą zwiększyć produkcję białka paszowego

Kraje Trójmorza mają ogromny potencjał, chcemy go rozbudowywać - zadeklarował Grzegorz Puda, minister rolnictwa podczas Szczytu Ministrów Rolnictwa Regionu Trójmorza. Spotkanie zakończyło się podpisaniem wspólnej...

Lech Kołakowski, wiceminister rolnictwa zaznaczył, że w Polsce przez 10 lat (2010-2020) realizowane były wieloletnie programy mające na celu zwiększenie produkcji rodzimego białka paszowego, by zmniejszyć import genetycznie modyfikowanej śruty sojowej. Jej głównymi producentami są: Brazylia, Argentyna i Stany Zjednoczone.

Największym importerem śruty sojowej są Chiny, ale kupuje ją także UE (ok. 40 mln ton śruty) - w tym Polska, która sprowadza rocznie ok. 2,5 mln ton, wydając na to ponad 5 mld zł. W UE śruta sojowa pokrywa ok 50 proc. zapotrzebowania na białko, a w Polsce aż 70 proc. Oznacza to, że produkcja zwierzęca w Polsce jest w dużym stopniu zależna od importu pasz. Polityk zaznaczył, że obecnie technologie żywienia zwierząt oparte są o śrutę sojową, marginalizując rodzime rośliny.

Zdaniem wiceszefa resortu brak popytu ze strony firm paszowych powoduje brak zainteresowanie uprawą tych roślin. - Deficyt białka roślinnego jest więc jednym ze strategicznych problemów kraju oraz UE i wynika nie tylko z potrzeby uniezależnienia się od dostaw i ich dywersyfikacji, ale również wyzwań klimatycznych i ograniczania śladu węglowego - powiedział.

copa-cogeca, Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych, pasze ekologiczne i białkowe

Produkcja pasz ekologicznych i białkowych musi się zwiększyć

Jednym z głównych tematów rozmów na forum Copa-Cogeca była sprawa dostępności pasz ekologicznych i białkowych w krajach UE. Wskazano na potrzebę zwiększenia ich produkcji - poinformowała Federacja Branżowych Związków...

Alternatywą dla importu śruty sojowej ma być uprawa soi na terenie UE oraz roślin strączkowych, które mają pozytywny wpływ na żyzność gleb. Jednak całkowite zastąpienie śruty sojowej jest trudne do zrealizowanie, szczególnie w żywieniu drobiu i młodych świń. Ogranicza to możliwość stosowania roślin strączkowych, co obniża efektywność ich produkcji i jej ekonomiczną opłacalność.

Kołakowski przypomniał, że od 2006 r. w ustawie o paszach jest zapis o zakazie stosowanie paszy GMO, jednak jego wejście w życie było już kilkukrotnie przesuwane. Obecnie obowiązuje data 1 stycznie 2023 r.

Nina Dobrzyńska, dyrektor departamentu hodowli i ochrony roślin MRiRW poinformowała, że resort wspiera uprawę roślin białkowych m.in. poprzez dopłaty do ich produkcji; realizowany jest ponadto program dofinansowania firm przetwórczych, które zajęłyby się produkcję pasz bez GMO. Zapowiedziała, że w tym roku resort rolnictwa zwiększy  dopłaty o 25 proc. W sumie jest na ten cel 625 mln euro.

rośliny białkowe, polskie białko paszowe, drób, trzoda chlewna, łubin, groch, bobik, rzepak, soja, pasze dla zwierząt

Polskie białko roślinne. Wymiana zdań rolników i producentów pasz

Przemysł paszowy rocznie zużywa ponad 4 miliony ton surowców, z czego 1,3 mln ton stanowi czyste białko. Tymczasem rośliny strączkowe to zaledwie ok. 300 tys. ton. Rafał Banasiak z organizacji producentów białka roślinnego Klaster...

Prof. Michał Jerzak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu zauważył, że mimo różnych zachęt do uprawy roślin białkowych ich produkcja nie rośnie, a wręcz spada. Tłumaczył, że rośliny te jako komponent pasz wykorzystywały małe firmy, a ponieważ wiele z nich zaprzestało produkcji ze względu na likwidację małych hodowli, jedynym wyjściem jest eksport krajowego białka.

Monika Piątkowska, prezes Izby Zbożowo-Paszowej zapewniła, że firmy paszowe chcę kupować polskie rośliny białkowe, ale ich podaż jest mała. Na takie oświadczenie zareagował poseł Zbigniew Dolata, który stwierdził, że takie deklaracje nie są zgodne z rzeczywistością, gdyż niejednokrotnie na różnych forach słyszał o braku zainteresowania dużych przetwórni zakupem krajowych roślin białkowych.

Wiceminister powiedział, podsumowując dyskusję na posiedzeniu podkomisji, że pozyskanie polskiego białka paszowego jest priorytetem i resort będzie wspierał uprawę roślin białkowych. Dodał, że zdaje sobie też sprawę, że o uprawie będzie decydowała opłacalność, ale o tym, czy zasiać bobik, łubin czy groch będzie decydował każdy rolnik indywidualnie.
 

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
Poleć
Udostępnij
Skomentuj
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi aktualnościami.
Advertisement