Drony i cyfrowe uprawy wkraczają do sadownictwa

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
27-10-2019,11:00 Aktualizacja: 27-10-2019,11:12
A A A

Coraz większe wyzwania związane z brakiem rąk do pracy, rosnącymi kosztami zatrudnienia pracowników sezonowych oraz wyzwania związane z kontrolą produkcji sprawiają, że sadownicy częściej sięgają po nowoczesne technologie.

Polskie grupy producenckie i inne podmioty zaangażowane w rozwój rolnictwa planują wspieranie rodzimych sadowników we wdrażaniu nowoczesnych technologii do upraw.

sadownictwo, wielka brytania, brexit, pracownicy sezonowi, zbiory jabłek

Miliony jabłek gniją w sadach. Nie ma chętnych do zbiorów

W brytyjskich sadach zgnije w tym roku 16 milionów ton jabłek. To przede wszystkim efekt braku pracowników sezonowych, którzy wcześniej zbierali owoce. We wrześniu niedobór takich osób zwiększył się do 16,3 proc.,...

Inspiracją stają się technologie wykorzystywane w krajach zachodniej Europy. W Belgii, Holandii, Francji sadownicy już korzystają z zarządzanych smartfonami systemów ostrzegania przed gradem, czujników deszczu, aplikacji oceniających potrzebę wykorzystania środków ochrony roślin i nawozów, które spięte w jeden system dostarczają producentom kompleksowych danych na temat stanu upraw.

Co więcej w uprawach wykorzystują drony, teledetekcję oraz skomplikowane i zintegrowane systemy zarządzania danymi.

- Konferencja Prognosfruit 2019 w Belgii, pokazała nam jak ważne jest wykorzystanie technologii w codziennej pracy sadownika. Poznaliśmy technologie, dzięki którym możemy precyzyjnie ocenić skutki zarazy na roślinach i z dużą dokładnością stwierdzić jaka część sadów została zainfekowana - podkreśla Arkadiusz Gaik, prezes stowarzyszenia Unia Owocowa.

- Pomagają w tym systemy monitoringu z powietrza i specjalne aplikacje oceniające stan liści. Innym przykładem są drony współpracujące z systemem nawadniania pól. Dają lepsze efekty, niż prezentowane z opóźnieniem dane, systemy satelitarne.  Jeszcze innym ważnym przykładem technologii wspierającej sadowników jest digital farming, czyli: nasadzenia dzięki systemowi nawigacji satelitarnej GPS, teledetekcja i aplikacje wspierające zarządzanie uprawami. Zastosowanie nowych technologii w rolnictwie wpływa na rozwój atrakcyjności polskiego sektora rolniczego - dodaje ekspert.

sadownictwo,  mirosław maliszewski, Związek Sadowników RP, ceny owoców, przetwórstwo owoców

Sadownicy chcą gwarancji ceny skupu owoców. Walczą o to od lat

Producenci owoców, planując inwestycje, nie mają gwarancji, że ich działalność będzie rentowna. Dlatego branża postuluje wprowadzenie wieloletnich umów kontraktacyjnych, które określałyby ilość, jakość i cenę dostarczanego...

Innym ważnym zagadnieniem staje się zarządzanie danymi w sadownictwie. W pracy pomagają aplikacje umożliwiające zarządzanie zapasami na podstawie danych wprowadzanych i śledzonych w czasie rzeczywistym.

- Jeden system pozwala integrować takie dane jak: zatrudnienie, nawożenie, zadania do wykonania przy uprawach, monitoring upraw i zbiory. Następnie pomaga tworzyć raporty dotyczące zarządzania magazynem i zapasami oraz sprzedażą. Dziś w Polsce z takich systemów cyfrowego zarządzania produkcją jabłek korzystają głównie najwięksi. W Unii Owocowej zależy nam, by tę wiedzę i narzędzia upowszechnić wśród sadowników - komentuje Sławomir Kędzierski, wiceprezes stowarzyszenia.

Należy podkreślić, że polscy sadownicy nie tylko od wielu lat korzystają z najnowszych technologii, np. systemu monitoringu chorób i szkodników opartego na modelach matematycznych oraz automatycznych pułapkach feromonowych, ale także sami wprowadzają nowości.

- Doskonałym przykładem jest samojezdny ciągnik sadowniczy wraz z systemem sterowania opryskiwaczem stworzony przez sadowników braci Marcina i Michała Janusów oraz Marcina Lisa. Inny przykład to prace rozwojowe nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji do rozpoznawania szkodników na pułapkach feromonowych oraz lepowych - wylicza Maciej Majewski z Fresh Mazovia.

Eksperci ze stacji badawczej dla owoców z Uniwersytetu Leuven specjalizujący się w technologiach rolniczych prognozują, że wdrożenie sztucznej inteligencji w najbliższych latach nie zastąpi jednak pracy ludzkiej.

- Technologia ma za zadanie jedynie ułatwić codzienną pracę i sprawić by była bardziej efektywna. Sadownicy nie powinni w niej upatrywać konkurencji, gdyż nadal przy bardzo trudnej i złożonej produkcji innowacje nie mogą zastąpić doświadczenia rolników - dodaje Paulina Kopeć, sekretarz generalna Unii Owocowej.
 

Poleć
Udostępnij