Wyki nie zaliczysz do zazielenienia

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: dr inż. Arkadiusz Artyszak | redakcja@agropolska.pl
18-03-2016,10:10 Aktualizacja: 18-03-2016,10:22
A A A

Rolnicy zwrócili naszej redakcji uwagę, że zarówno wyki ozimej jak i jarej nie można uznać za obszar proekologiczny (EFA), choć są to rośliny wiążące azot.  

Faktycznie w załączniku do rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 11 marca 2015 r. w sprawie obszarów uznawanych za obszary proekologiczne oraz warunków wspólnej realizacji praktyki utrzymania tych obszarów (Dz. U. 2015, poz. 354) zabrakło wyki ozimej i jarej.

O wyjaśnienia zwróciliśmy się do biura prasowego resortu rolnictwa.

Eksperci: zazielenienie nie przyniesie oczekiwanych efektów

"Zazielenienie" (greening), czyli wymóg wyłączenia części gruntów z produkcji rolnej na cele ekologiczne nie przyniesie zakładanych efektów środowiskowych - uważają naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa...
Radca ministra Dariusz Mamiński poinformował nas, że brak wyki jarej i ozimej w załączniku do rozporządzenia, w którym określone zostały gatunki roślin bobowatych drobnonasiennych i bobowatych grubonasiennych, których uprawa może być uznana za obszar proekologiczny, została spowodowana tym, że zgodnie z przepisami unijnymi oraz uwzględniając interpretację Komisji Europejskiej, do upraw wiążących azot uznawanych za obszary proekologiczne (EFA) mogą być zaliczone wyłącznie rośliny wiążące azot.

Natomiast wyka, co do zasady, uprawiana jest wraz z rośliną podporową, za którą na ogół służą rośliny zbożowe. Niestety takie mieszanki nie mogą być deklarowane jako obszary EFA.

Jednocześnie zapewniono nas, że propozycja uznawania za obszary proekologiczne mieszanek upraw wiążących azot z innymi roślinami, została zgłoszona w ramach toczącej się na forum Unii Europejskiej debaty nad uproszczeniem przepisów w zakresie zazielenienia.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj