Copy LinkXFacebookShare

O prawie łowieckim bez łowczych?

Zdaniem Naczelnej Rady Łowieckiej, w Ministerstwie Klimatu i Środowiska nie ma woli politycznej do tego, żeby gruntownie zająć się tematem prawa łowieckiego.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska z dumą powołało Zespół ds. Reformy Łowiectwa, który ma wspólnie wypracować rekomendacje dotyczące zagadnień legislacyjnych w prawie łowieckim.

Wiele wskazuje jednak, że podsekretarzowi stanu w tym ministerstwie i wiceministrowi Mikołajowi Dorożale wcale nie zależy na kompromisie.

W efekcie jego członkowie reprezentujący myśliwych oraz świat nauki zawiesili swój udziału w trwających pracach.

Nie ma woli politycznej

Zdaniem Marcina Możdżonka, prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej, w ministerstwie nie ma woli politycznej do tego, żeby gruntownie zająć się tematem prawa łowieckiego, również w kontekście redukcji populacji wilków i dzików.

– Politycy i tym bardziej organizacje proekologiczne oraz aktywiści, nie chcą rozwiązać tego problemu w sposób racjonalny, czyli przez gospodarkę łowiecką. Pamiętajmy, że są to gatunki zwierząt, które bezpośrednio zagrażają hodowcom zwierząt w tym trzody chlewnej, bydła czy owiec – tłumaczy Marcin Możdżonek dodając:

– Do ekologów nie trafiają jednak żadne argumenty. Dlatego zawiesiliśmy nasz udział w pracach zespołu.

Podkreśla on jednocześnie, że za tą decyzją stało kilka powodów. Pierwszym z nich jest brak przejrzystości i transparentności konsultacji.

Pseudoekolodzy są uprzywilejowani?

– Nie możemy nagrywać tych spotkań i rozmów, nie są one transmitowane online. Nie możemy także robić żadnych zdjęć. Tymczasem koalicja Niech Żyją zrobiła zdjęcia, opublikowała je w Internecie i nikt nie ma z tym problemu – mówi prezes NRŁ dodając:

– Ponadto jej przedstawiciele nie reprezentują strony społecznej, czyli ludzi najbardziej zainteresowanych tematem, do której należą m.in. rolnicy i hodowcy zwierząt. Oczywiście aktywiści też są jej częścią. Ich głos jest więc istotny w tej dyskusji, ale powinniśmy zachować pewien umiar i proporcje.

Przedstawiciele świata nauki widząc, co się dzieje w ramach prac zespołu, podjęli decyzję o zawieszeniu w nich swojego udziału.

– Profesorowie reprezentujący nasze stanowisko powiedzieli, że oni nie chcą swoją obecnością legitymizować tych zmian, bo według nich pewne decyzje już zapadły, a zespół jest potrzebny tylko po to, żeby utwierdzić opinię publiczną, że wypracowano kompromis – mówi Marcin Możdżonek podkreślając, że ze strony ministerstwa od momentu zawieszenia rozmów, nie ma żadnego odzewu.

Więcej informacji na temat hodowli bydła i produkcji mleka oraz hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło" i "Hoduj z Głową Świnie"

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)




Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu