Copy LinkXFacebookShare

Przemysł spożywczy będzie stawiał na jakość, a nie ilość

Według Polskiej Federacji Producentów Żywności moce przetwórcze branży spożywczej są obecnie o 30 procent większe od potrzeb. Brakuje jednak wyrobów najwyższej klasy, których coraz częściej poszukują konsumenci.

– Wszystko wskazuje na to, że inwestycje na rynku żywności raczej nie będą już nastawione na budowanie nowych mocy przetwórczych, przynajmniej w głównych sektorach – mięso i przetwory, mleko i przetwory, owoce, warzywa i przetwory – mówi agencji informacyjnej Newseria Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Część planowanych inwestycji branży spożywczej ma być przeznaczona na innowacje, a część na budowanie kanałów zaopatrzenia, w tym tworzenie nowoczesnych systemów dystrybucji surowców rolnych.

Można oczekiwać, że przemysł żywnościowy włączy się w budowanie nowoczesnych giełd rolnych. Inwestycje mają głównie służyć zapewnieniu lepszej jakości i większego bezpieczeństwa żywności. Środki przede wszystkim pójdą więc na doskonalenie już istniejących linii, tworzenie nowoczesnych systemów logistyki, transportu i pakowania.

– Przynajmniej 60 proc. inwestycji będzie skierowanych na ulepszenie tego, co już mamy, bądź ewentualnie w konsolidację, która coraz szybciej będzie postępować. Z kolei pozostałych 40 proc., będzie przeznaczona na budowy fabryk, logistykę, innowacyjność i tworzenie dodatkowych sprawnych systemów zaopatrzenia – uważa Gantner.

Można więc założyć, że w najbliższych latach na rynku spożywczym będzie powstawać mniej nowych zakładów, ale za to będzie więcej przejęć i fuzji. – Konsolidacja wymaga inwestycji, chociażby w ujednolicenie parku maszyn, systemów informatycznych i logistyki. Polscy przetwórcy żywności inwestują też w urządzenia wysoko wyspecjalizowane, by zwiększyć efektywność produkcji, obniżyć koszty i wykorzystać w pełni faktycznie posiadane moce – mówi dyrektor PFPŻ

Ekspert ocenia, że taki kierunek rozwoju branży będzie dominował przez najbliższe 5-6 lat. Przekonuje, że nie ma alternatywy wobec usprawniania obszarów związanych z bezpieczeństwem i jakością żywności, ponieważ bez tego nie da się wygrywać na światowych rynkach.

– Co będzie za 5-6 lat? Każdy rynek osiąga pewien stopień nasycenia. A musimy pamiętać, że żywność to produkty o dość długim cyklu życia i nie można ich w nieskończoność modernizować, nie można też stosować nowych technologii. Najbliższe 5 lat to będzie czas dużych nakładów, a  potem prawdopodobnie nasze firmy będą inwestować poza granicami – kończy Gantner.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?