Nie sprawdzali maszyn, a dopuszczali je do prac w gospodarstwach
deutz-fahr_8280_ttv_3
Maksymalne obciążenie osi przedniej może wynosić 6400 kg. Ten podzespół dostarcza firm DANA, a jego oznaczenie to M60HD. Fot_Płocki
Wobec ośmiu osób diagnostów, którzy przyznali się do winy prokuratura skierowała do sądu wniosek o dobrowolne poddanie się karze grzywny. Pozostałym dwóm oskarżonym grozi do 5 lat więzienia.
Dziesięciu diagnostów maszyn rolniczych zostało oskarżonych o wystawianie fałszywych zaświadczeń, z których wynikało, że badane przez nich urządzenia nadają się do pracy na polu – poinformował Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Sprawa dotyczy diagnostów takich maszyn rolniczych jak ciągniki, samobieżne opryskiwacze polowe i sadownicze, przeznaczone do stosowania środków ochrony roślin.
Zdaniem prokuratury mieli w dokumentacji technicznej poświadczać, że sprzęt jest w dobrym stanie technicznym i nadaje się do prac gospodarskich. Poświadczali nieprawdę w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Tymczasem okazało się, że stanu technicznego maszyn nie sprawdzali i sprzętu w ogóle nie widzieli. – W sumie mężczyźni usłyszeli 76 zarzutów – powiedział Meler.
Wobec ośmiu osób (przyznali się do winy) prokuratura skierowała do sądu wniosek o dobrowolne poddanie się karze grzywny. Pozostałym oskarżonym grozi do 5 lat więzienia.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
