Branża obawia się konsekwencji nowelizacji ustawy o OZE

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Newseria Biznes, (em) | redakcja@agropolska.pl
24-06-2016,12:05 Aktualizacja: 24-06-2016,13:08
A A A

Sejm przyjął poprawki Senatu wprowadzone do nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii i dokument czeka już tylko na podpis prezydenta. Opozycja i część ekspertów nazywają nowe przepisy antyprosumenckimi.

Chodzi o brak mechanizmu taryf gwarantowanych, który miał umożliwić rozwój przydomowych mikroinstalacji. To uderza nie tylko w osoby mniej zamożne, które chciałyby w taki sposób wytwarzać energię, lecz także w krajowe firmy, które produkują urządzenia dla mikroenergetyki - podkreślają przedstawiciele Greenpeace.

ustawa o oze, odnawialne źródła energii w Polsce, aukcje OZE

Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o OZE

Sejm przyjął w środę poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o OZE. Większość z nich miała charakter porządkujący z wyjątkiem poprawki, która - zdaniem opozycji - może doprowadzić do uwolnienia i wzrostu cen ciepła. Podczas środowego...

- Te firmy miałyby szansę rozwinąć się i konkurować na europejskich i światowych rynkach. Niestety, nie ma rynku wewnętrznego, nie ma też popytu na ich urządzenia w kraju z powodu braku odpowiedniego systemu wsparcia. Przedstawiciele przemysłu nie wiedzą, co robić, są w sytuacji bardzo niestabilnej - alarmuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Anna Ogniewska z Fundacji Greenpeace Polska.

W ubiegłym roku w ustawie o OZE znalazła się propozycja mechanizmu taryf gwarantowanych, czyli wsparcia dla najmniejszych producentów energii, które miało wyrównywać szanse mniej i bardziej zamożnych rodzin na zakup mikroinstalacji (źródeł mocy do 40 kW).

Mechanizm w przyjętej właśnie przez Sejm nowelizacji został zastąpiony tzw. opustem. Za każdą kilowatogodzinę wprowadzoną do sieci prosument dostawać będzie rabat na kupowaną energię. Zdaniem ekspertów Greenpeace i Instytutu Energetyki Odnawialnej przyjęty system rozliczeń nie jest dla opłacalny dla przeciętnego prosumenta i będzie faworyzował osoby zamożne.
OZE, ustawa o OZE, zielona energia, IEO, energia, zielone certyfikaty

Już wiadomo, kto zyska, a kto straci na nowej ustawie o OZE

Instytut Energetyki Odnawialnej przygotował obszerną opinię do przegłosowanej 22 czerwca w Sejmie ustawy o odnawialnych źródłach energii. Opinia dotyczy tylko tych elementów uchwalonej ustawy (rozdziału 4), w stosunku do...

Ogniewska podkreśla, że na nowych przepisach i związanej z nimi niepewności co do dalszego rozwoju straci także polski przemysł związany z OZE, szczególnie w segmencie małych i średnich mikroinstalacji. Regulacje działają natomiast na korzyść dużych koncernów energetycznych.

- To jest niekonsekwencja, ponieważ wielokrotnie słyszymy ze strony decydentów, że chcemy się rozwijać w kierunku konkurencyjności i innowacyjności, a nie prostej montowni. Tymczasem nie dajemy szans polskiemu przemysłowi produkcji urządzeń na rzecz OZE. Gorzej, mówi się, że te urządzenia są importowane, chociaż mamy firmy, które mogłyby się rozwijać - mówi Ogniewska.

IEO szacuje, że w przypadku ambitnej strategii rozwoju zielonej energetyki w kraju mogłoby powstać blisko 70 tys. nowych miejsc pracy.

- Przede wszystkim powinno się wrócić do systemu taryf gwarantowanych dla mikroinstalacji i rozszerzyć go na wszystkich użytkowników. Umożliwić firmom, osobom indywidualnym oraz samorządom korzystanie z systemu wsparcia. Należy także dywersyfikować pomoc dla większych źródeł, a nie tylko stawiać na duże koncerny i instalacje - przekonuje na koniec przedstawicielka z Fundacji Greenpeace.

Znowelizowana ustawa o OZE ma wejść w życie 1 lipca.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Redakcja działu
"Zielona energia"
Kontakt
Kontakt
Reklama
Reklama