Rolnicy na Zamojszczyźnie boją się importu rzepaku i zboża z Ukrainy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: dr inż. Arkadiusz Artyszak | artyszak@agropolska.pl
08-07-2016,16:40 Aktualizacja: 09-07-2016,12:26
A A A

Na Zamojszczyźnie pojawiały się pogłoski, że spółka PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa w Zamościu ma już zarezerwowane wagony na import rzepaku i zbóż z Ukrainy.

Szczególne obawy wśród rolników wywołuje import ziarna zbóż, bo te mimo srogiej zimy wyglądają w tym rejonie dobrze, co wróży urodzaj.

Napływ ziarna zza wschodniej granicy spowodowałby na pewno znaczny spadek ceny skupu podczas żniw. Byłyby też świetnym pretekstem do obniżania ceny przez firmy skupowe.

wilgotnościomierz

Jak dobrze sprzedać rzepak?

W naszym regionie część rolników desykowała plantacje rzepaku w pierwszych dniach lipca. To oznacza, że w połowie lipca, jeśli tylko będzie pogoda, rozpoczną się żniwa rzepakowe. Niestety, sporo pułapek czeka rolników przy sprzedaży...

Z prośbą o komentarz do całej sytuacji zwróciliśmy się do Agnieszki Hałasy, rzecznika prasowego spółki.

W odpowiedzi czytamy, że "dywersyfikacja struktury przewozów jest jednym z celów PKP LHS sp. z o. o. W 2015 r. ogólny przewóz produktów rolnych (w tym zbóż i rzepaku) zarówno w imporcie, jak i w eksporcie wyniósł ok. 2 proc. przewiezionej masy. Szczegółowe dane na temat ilości przewozów oraz zaplanowanych ładunków stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa. Nie mamy wiedzy na temat rezerwacji wagonów do transportu rzepaku i zboża z Ukrainy".

Według danych dotyczących handlu zagranicznego GUS w zeszłym roku sprowadzono do Polski z Ukrainy 70,5 tys. ton nasion rzepaku ze 185 tys. ton, które zaimportowano do naszego kraju.

Ukraina, import zbóż z Ukrainy, zboże z Ukrainy, Lubelska Izba Rolnicza, rolnictwo, rzepak z Ukrainy

Ukraińskie zboże zagraża polskiemu?

Kolejny głos w sprawie importu płodów rolnych z Ukrainy. Lubelska Izba Rolnicza apeluje o ograniczenie sprowadzania zbóż i rzepaku zza naszej wschodniej granicy. W stanowisku Walnego Zgromadzenia LIR można przeczytać, że w wyniku...
W najbliższym sezonie (2016/2017) eksperci z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie prognozują wzrost importu rzepaku o 11 proc. w stosunku do poprzedniego sezonu, czyli do 200 tys. ton.

Mimo że w skali całego kraju nie jest to dużo, bo tegoroczne zbiory oceniają na 2,4-2,5 mln ton, to może to być kłopot na Zamojszczyźnie, na którą głównie trafia importowany surowiec.

W zeszłym sezonie rolnicy z dużą obawą patrzyli na liczne wagony przewożące rzepak po szerokich torach.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement