Polska zakwaszona. Dwie trzecie gruntów potrzebuje wapna

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
12-12-2019,9:25 Aktualizacja: 12-12-2019,9:41
A A A

W latach 2015-2018 potrzebie wapnowania podlegało 67 proc. gleb rolnych, z czego dla 18 proc. gleb nawożenie wapnem było absolutnie konieczne - wskazuje GUS w dokumencie "Ochrona Środowiska 2019".

To, że zakwaszenie gleb w Polsce stanowi jeden z najważniejszych czynników ograniczających produkcję roślinną, wiemy od lat. A przyczyniają się do niego zarówno warunki klimatyczno-glebowe, jak i działalność człowieka.

wapnowanie, regeneracja gleb, NFOŚiGW, krajowa rada izb rolniczych, wsparcie dla rolnictwa

Nie będzie zmian w programie wapnowania

Krajowa Rada Izb Rolniczych postulowała o wprowadzenie jednolitych dopłat do wapnowania gleb dla wszystkich gospodarstw rolnych. NFOŚiGW nie przewiduje jednak zmian w programie. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej informuje, że...

"W ponad 90 proc. obszaru kraju występują gleby wytworzone z kwaśnych skał osadowych, powstałe w wyniku wymywania kationów o charakterze zasadowym. Proces ten stymulowany jest zwykle przez opady oraz niskie temperatury, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Nie bez znaczenia pozostają także procesy mikrobiologiczne. Do zakwaszania gleby w sposób szczególny przyczynia się zatem oddziaływanie czynników naturalnych" - czytamy w opracowaniu Głównego Urzędu Statystycznego.

Jak tam podano, udział gleb bardzo kwaśnych i kwaśnych, na których odczyn jest czynnikiem ograniczającym dobór i wielkość plonów roślin, wynosi ok. 58 proc. powierzchni gruntów ornych, wahając się od 30 do ponad 80 proc. w skali województw. Udział gleb o odczynie obojętnym i zasadowym, niewymagających wapnowania, nie przekracza 18 proc.

"To sprawia, że Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym zakwaszenie użytków rolnych ma tak duże rozmiary. Dodatkowo silne oddziaływanie człowieka polegające przede wszystkim na stosowaniu nawożenia oraz odprowadzaniu z plonem kationów zasadowych wpływa na dodatkowe pogarszanie odczynu gleby. Szczególnie niebezpieczne jest wykorzystywanie nawozów fizjologicznie kwaśnych, przy niedostatecznych dawkach nawozów wapniowych, których zużycie odbiega od faktycznych potrzeb" - podaje GUS.

ściernisko, wapno, pole

Dlaczego trzeba wapnować glebę?

Zdecydowana większość rolników nie wykonuje wapnowania mimo że jest ono niezbędne, bo nie rozumie dlaczego jest to tak ważny zabieg. No właśnie dlaczego? Argumentów przemawiających za tym, że wapnowanie powinno znajdować się na...

Jednocześnie podkreśla, iż wapnowanie gleby, mające na celu odkwaszenie gleby oraz poprawienie jej właściwości fizycznych, chemicznych i biologicznych, ułatwia roślinom pobieranie fosforu (wpływającego na odpowiedni wzrost roślin), który w glebach kwaśnych pozostaje w postaci trudno przyswajalnej. Ponadto zabieg ten przyczynia się do redukcji emisji związków azotowych do wód gruntowych i płynących.

"W latach 2015-2018 potrzebie wapnowania podlegało 67 proc. gleb rolnych, z czego dla 18 proc. gleb nawożenie wapnem było konieczne, dla 14 proc. – potrzebne, dla 17 proc. gleb – wskazane, a dla 18 proc. - ograniczone. Jedynie dla nieco ponad 1/3 gleb rolniczych stosowanie nawozów wapniowych było zbędne" - wylicza GUS.

Ze zgromadzonych przez statystyków danych wynika, że najbardziej zakwaszone gleby odnotowano w województwie podkarpackim (dla 62 proc. nawożenie wapnem uznano za konieczne lub potrzebne) oraz w województwie małopolskim (gdzie wapnowanie było wymagane na 58 proc. przebadanych powierzchni).

Natomiast najmniejszą potrzebę wapnowania gleby stwierdzono w województwach kujawsko-pomorskim (na ponad 50 proc. gleb uznano nawożenie wapnem za zbędne) oraz świętokrzyskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim, gdzie ponad 40 proc. gleb nie potrzebuje odkwaszania.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement