1 marca to za późno. Izba chce zmienić terminy stosowania nawozów

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
26-02-2019,10:40 Aktualizacja: 26-02-2019,10:47
A A A

"Przyroda po raz kolejny pokazała przewagę nad ustawodawcą" - pisze w wystąpieniu do resortu rolnictwa Lubuska Izba Rolnicza. Wnosi o umożliwienie stosowania nawozów azotowych wcześniej niż pozwalają na to obecne przepisy.

Zdaniem rolników z zachodniej części kraju, "startowa" data, czyli 1 marca to zbyt późno. Szczególnie w województwie lubuskim zima w tym roku była łaskawa dla ozimin. Brakowało okrywy śnieżnej, ale nie było przede wszystkim długotrwałych i silnych mrozów.

badanie pH gleby, laboratorium, laborantka, okręgowa stacja chemiczno-rolnicza

Przed nawożeniem zbadaj odczyn i zasobność gleby

Każdy rolnik powinien systematycznie badać swoje pola pod kątem zawartości składników pokarmowych i stosownie do wyników analiz opracować strategię efektywnego, bezpiecznego dla środowiska i zgodnego z przepisami prawa nawożenia....

"Od dwóch tygodni na naszym terenie istnieją warunki pozwalające na intensyfikacje wiosennych prac polowych z temperaturami przekraczającymi w ciągu dnia nawet 10 st. C. Ponadto wszystko wskazuje, iż w najbliższym czasie taki stan pogody utrzyma się, a przynajmniej nie ulegnie większym wahaniom. Sytuacja ta sprawiła, iż rośliny ozime wznowiły wegetację i konieczne jest m.in. zasilenie składnikami pokarmowymi tych plantacji, jednak uniemożliwiają to nałożone terminy ustawowe" - czytamy w piśmie sygnowanym przez prezesa LIR Stanisława Myśliwca.

Zdaniem rolniczego samorządu, najbardziej ucierpi na tym rzepak ozimy, który ma duże potrzeby pokarmowe jeśli chodzi o azot, a pierwszą dawkę tego składnika zaleca się stosować wcześnie, zgodnie z zasadą, że to azot powinien czekać na rzepak, a nie rzepak na azot.

"Niestety, przyroda po raz kolejny pokazała przewagę nad ustawodawcą i mimo braku przeciwskazań do przeprowadzenia zabiegu nawożenia (pola nie są zalane, nie są zamarznięte, nie ma na nich okrywy śnieżnej), data 1 marca nie pozwala na to. Niekorzystne jest również opóźnianie terminu wysiewu nawozów azotowych, toteż nieuniknionym skutkiem takich zapisów jest obniżenie plonu rzepaku, a w rezultacie obniżenie dochodów gospodarstw prowadzących uprawę tej rośliny” – podkreśla LIR.

W opinii izby, nieuniknione jest dostosowanie prawa dotyczącego rolnictwa do zmieniających się warunków pogodowych i klimatycznych. Stąd wniosek o zmianę zapisów dotyczących terminów stosowania mineralnych nawozów azotowych i wprowadzenie odstępstwa od sztywnego trzymania się wskazanych terminów, jeśli w danym roku sytuacja na polach będzie taka, jak obecnie.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj